Bilet do jednego parku na jeden konkretny dzień kosztuje 67,20 USD. Bilet do dwóch parków można wykupić na od jednego do czterech dni. Bilet jednodniowy kosztuje 97,20 USD, czterodniowy – 70,80 USD. Bilet na jeden dzień, ale niedatowany, kosztuje 126 USD. Bilet na jeden dzień, datowany, z wliczonym transportem z Paryża kosztuje 115,20 USD Natomiast co z paliwem? Ile kosztuje diesel, a ile benzyna? Na dzień 15 maja 2023 roku za litr benzyny trzeba zapłacić 1,41 USD. Diesel to koszt 1,07 USD za litr. Przeliczając na złotówki to około 5,80 za litr benzyny i 4,42 za diesla. To jeden z tych aspektów, które na pewno pozytywnie nas zaskoczą. Leczenie stomatologiczne w ramach NFZ jest darmowe, ale tylko dla wybranych zabiegów. 2. Wizyty prywatne u stomatologa są drogie i często wymagają dodatkowych wizyt w innych gabinetach (np. w celu wykonania RTG) 3. Prywatne ubezpieczenie zdrowotne umożliwia skorzystanie ze zniżek na wiele zabiegów stomatologicznych. 4. Stolarska 12, 31-043 Kraków. kontakt@muzeumdominikanow.pl. muzeumdominikanow.pl. Zapraszamy po uprzedniej rezerwacji bezpłatnego biletu wstępu: w czwartki od 10.00 do 16.00, w piątki od 10.00 do 18.00, w soboty od 10.00 do 16.00. Bilet można zarezerwować na stronie internetowej Muzeum muzeumdominikanow.pl lub w sklepie Dominikańskiego Ile kosztuje życie w Egipcie? Z naszych wyliczeń wynika, że koszt życia w Egipcie dla jednej osoby dorosłej wynosi 1330.05 zł. Para mieszkająca wspólnie pod jednym dachem powinna być przygotowana na miesięczne wydatki rzędu 2317.87 zł. Ile kosztuje życie na Krecie? Z naszych wyliczeń wynika, że koszt życia na Krecie dla jednej osoby dorosłej wynosi 4328.25 zł. Para mieszkająca wspólnie pod jednym dachem powinna być przygotowana na miesięczne wydatki rzędu 8027.26 zł. ODbUWJQ. DOMINIKANA NA WŁASNĄ RĘKĘ No i stało się! Nasze marzenie o rajskich plażach i podróży zza ocean się spełniło! Zorganizowaliśmy objazdówkę po Dominikanie, gdzie spędziliśmy 12 cudownych, pełnych przygód (aczkolwiek nie raz pełnych grozy) dni 😀Spakowaliśmy się w bagaż podręczny i ruszyliśmy w drogę. Przed wyjazdem sprawdźcie praktyczne informację dotyczące wyjazdu do DominikanyW tym wpisie pokażemy Wam, jak wyglądała nasza cała podróż dzień po dniu – Dominikana na własną rękę ! Ten wyjazd po raz kolejny utwierdził nas w przekonaniu, jak fajne jest podróżowanie bez biura podróży. Będziemy chcieli i Was do tego przekonać! Chcemy naszymi wpisami sprawić, że nie jeden / nie jedna z Was zdecyduje się na podobną podróż 🙂Tak więc, EMPEZAMOS!**zaczynamy WARSZAWA-BRUKSELA-PUNTA CANA Tym razem nasza podróż rozpoczyna się w Warszawie. Do Dominikany lecimy z przesiadką w Brukseli . Mikołów-Katowice – pociąg Koleje Śląskie,Katowice Warszawa Centralna – pociąg PKP Intercity,Warszawa Centralna – Lotnisko Chopina – autobus miejski ZTM Warszawa ( można również dojechać szybką koleją miejską).Okęcie- to tutaj rozpoczynamy naszą 29-godzinną podróż do raju 😀 ale spokojnie, nie wystraszcie się tej liczby godzin, Dominikana jest zdecydowanie bliżej 🙂 Zaraz Wam wszystko wyjaśnimy 🙂 Bruksela Do Brukseli lecimy liniami Brussels Airlines na główne lotnisko Zaventem. Lot do Dominikany mamy dopiero następnego dnia. Uznaliśmy, że skoro już mamy przesiadkę w miejscu, gdzie jeszcze nas nie było, to musimy z tego skorzystać i poznać trochę to miasto – stąd nasza 29-godzinna „przeprawa”.. Około 15:00 lądujemy i udajemy się na dworzec autobusowy, skąd odjeżdża autobus do centrum (piętro „0”). Przed wejściem na dworzec znajduje się biletomat, gdzie kupujemy bilety i jedziemy do centrum Brukseli na zwiedzanie i frytki oczywiście 😀 . Lot do Dominikany mamy następnego dnia, a z racji tego, że jeszcze nigdy nie mieliśmy okazji spać na lotnisku, postanowiliśmy spróbować „jak to jest”… Rada od Podrożników DwóchNoc na lotnisku Zaventem – BrukselaW przypadku trasy do Dominikany z TuiFly nie ma możliwości odprawienia się samodzielnie, a co za tym idzie, nie można przejść do strefy wolnocłowej wcześniej niż na 3h przed wylotem, kiedy to zaczyna się check-in. W związku z tym, nasze wyobrażenia o mięciutkich pufach i przyjemnej nocy na lotnisku zderzyły się z rzeczywistością, w której do dyspozycji mieliśmy tylko twarde krzesła.. Jeśli nie wyobrażacie sobie takiej nocy, pomyślcie o jakimś pobliskim możemy Was zapewnić, że lotnisko jest bardzo dobrze przystosowane do „koczujących” tu w nocy turystów ( w strefie wolnocłowej) i jeśli zastanawiacie się czy jest bezpiecznie, jest się gdzie położyć itd. to zdecydowanie mówimy TAK! 🙂 No dobra, ale przecież miało być o Dominikanie! 1. dzień : Punta Cana/Bavaro - pierwsze wrażenie Po dziewięciu godzinach lotu docieramy do Ameryki Północnej- Punta Cana witamy !Jakie było nasze pierwsze wrażenie? Szczerze, to niezbyt dobre.. a to za sprawą taksówkarzy, którzy na każdym kroku „zachęcają” do skorzystania z ich usług. Poczuliśmy się osaczeni. Mimo kilkukrotnych odmów z naszej strony, mężczyźni dalej szli za nami, próbując nas namówić. Gdy jeden odpuścił, kolejny podchodził. Dochodziło również do sytuacji, gdzie straszono nas, że jest niebezpiecznie i jeśli nie skorzystamy z taxi i zdecydujemy się iść pieszo, możemy zostać okradzeni… Trzeba wiedzieć, że Dominikana jest biednym krajem, a ludzie tam szukają przeróżnych sposobów na zarobienie kilku dolarów, stąd takie „nagabywanie”. Pierwszy nocleg zabookowaliśmy w Bavaro – mieście oddalonym od Punta Cany o ok. 20km. Dogadujemy się z pewnym taksówkarzem, że po drodze zatrzymamy się w supermarkecie Jumbo i kantorze bez dodatkowych opłat (Plaza San Juan). Pan idzie z nami do sklepu, pokazał nam gdzie co i jak. Kupujemy wodę, kartę z internetem, a na końcu wymieniamy dolary na peso w pobliskim kantorze. Gdy docieramy do hostelu, rozpakowujemy się i pędzimy na plażę. Widoki cudowne!Wszystko o transporcie znajdziecie we wpisie TRANSPORT DOMINIKANA plaża Bavaro plaża Bavaro Śpimy w Herald Share Apartment. Na wielki plus zasługują tu śniadania. Otrzymaliśmy „menu” i każdy mógł sobie wybrać to, na co miał ochotę. U nas jest to jajecznica oraz pancake + owoce. Ile to kosztuje znajdziecie we wpisie DOMINIKANA KOSZTORYS 2. dzień : Santo Domingo Na drugi dzień zaplanowaliśmy sobie stolicę Dominikany – Santo Domingo. Jest to świetna baza wypadowa na półwysep Samana, do którego chcemy dojechać w następnej kolejności. W Santo Domingo próbujemy dominikańskiego piwa – Presidente oraz objadamy się owocami. 3-4. dzień : Las Galeras Z Santo Domingo ruszamy do Las Galeras. Jeśli chcecie zasmakować prawdziwego dominikańskiego życia, to koniecznie musicie tu wpaść! Las Galeras to mała wioska, „na końcu świata”. Spokojna, z dala od masowej turystyki. Zamieszkuje ją tylko kilka tysięcy ludzi. Prowadzi do niej jedna droga, a na jej końcu znajduje się piękna playa Grande. W Las Galeras jest jeszcze jedna plaża – playa Playita. Warto wybrać się na nią spacerkiem. Mimo niewielkiej odległości od plaży Grande, nie wyglądały one tak samo. Plaża Rincon Będąc w Las Galeras grzechem byłoby nie pojechać na pobliską plażę Rincon. To nasz zdecydowany faworyt jeśli chodzi o dominikańskie plaże! Na Rincon można dostać się łódką lub samochodem. My wybieramy opcję tańszą – samochód. Kierowca zażyczył sobie i tak niemałą kwotę, jednak my zagadujemy się z poznanymi tam Francuzami i dzielimy koszty na czterech. 😀 transport plaża Rincon RINCON Znajduje się tam również piękna rzeka Cano Frio. Jak nazwa wskazuje, woda rzeczywiście jest frio (zimna). 5-7. dzień : Las Terrenas W Las Terrenas spędzamy aż 3 noce. Po pobycie w Las Galeras, Las Terrenas jest dla nas niemałym zaskoczeniem. Duża ilość restauracji, aż dwa supermarkety w pobliżu oraz kluby. Wiązało się to oczywiście z większą liczbą turystów i gwarem na ulicach. Mimo dużej liczby turystów w Las Terrenas, plaża jest prawie pusta. plaża Las Terrenas Niestety, w Dominikanie często widzimy na ulicach porozrzucane śmieci. Dominikańczycy nie są nauczeni dbać o ekologię (przynajmniej tak jest w miejscach, które odwiedziliśmy). Rzucanie pustych butelek czy papierków to sytuacje, których często byliśmy świadkami. Pobyt w Las Terrenas to dla nas czas prawdziwego odpoczynku, leniwych spacerów, rumu pitego przy basenie oraz pizzy jedzonej w restauracji na plaży. 8. dzień : Bayahibe Bayahibe jest naszą bazą wypadową na największą i najbardziej wyczekiwaną atrakcję wyjazdu – Saonę. Robimy zapas jedzenia, picia i szykujemy się do jutrzejszego wypłynięcia na wyspę (na wyspie nie ma sklepów). Sprawdźcie jak spędziliśmy 2 dni na wyspie SAONA. 9-11. : dzień Saona Rano udajemy się do portu, gdzie czekamy na „mototaxi”. Po ok. godzinie podróży docieramy na wyspę. Spędzimy tutaj dwie noce, z dala od sklepów, turystów i słodkiej wody w kranie. 😀 Szczegółowy opis naszego pobytu na Saonie znajdziecie w tym wpisie. 12. : dzień Bavaro/Punta Cana Z Bayahibe kolejnym (i już ostatnim) miejscem jest Bavaro, czyli miasto, od którego zaczynaliśmy naszą podróż. Jedna noc w Bavaro, zrobienie zakupów, odpoczynek i wracamy na lotnisko.. Przemieszczanie się po Dominikanie Zwiedzając Dominikanę, korzystaliśmy jedynie z transportu publicznego. Nie jest on bardzo rozwinięty, a mimo to udało nam się odwiedzić wszystkie zaplanowane przez nas naszego przemieszczania się opisaliśmy TUTAJ , a ceny i dokładny kosztorys opisujemy Wam w tym wpisie.:) El Limon i Góra Czarownic- czemu nas tam nie było? Odpuściliśmy sobie dwie bardzo popularne atrakcje w Dominikanie-atrakcje, z którymi wielu kojarzy się Dominikana, dlaczego?Jak zauważyliście nie jeździliśmy w rejony turystyczne, staraliśmy się unikać komercji i turystów. El Limon jak i Góra Czarownic kojarzyła nam się właśnie z takimi miejscami. Nie interesowały nas atrakcje, typu ” szybko zrobić fotkę, bo ktoś mi wejdzie w kadr”.Na pewno jest tam pięknie i nie mamy zamiaru Was zniechęcać do tych dwóch miejsc. 😉 Nas po prostu bardziej kręciły miejsca spokojne, w których spędzimy trochę czasu w spokoju zachwycając się tutejszym klimatem i widokami. Podsumowanie Wyjazd , jak widzicie był dość intensywny. Ciągle się przemieszczaliśmy, a nasz najdłuższy pobyt w jednym miejscu to 3 noce 😀 Ale lubimy to ! „Zasmakowaliśmy” typowego dominikańskiego życia, z dala od luksusów „all inclusive” . Mimo tego, że Dominikana jest bardzo popularnym kierunkiem wakacyjnym wśród Polaków, to spotkaliśmy ich dopiero 10. dnia. Dzięki temu zwiedziliśmy Dominikanę „naprawdę” – zarówno od tych dobrych i jak i złych Dominikańczyków, ich gościnność i otwartość. Nie ma możliwości przejść tam i być niezauważonym. Czas jakby płynie wolniej, ludzie się nie spieszą, mają czas na spotkania, rozmowy. Są chętni do pomocy nawet mimo bariery, jaką jest nieznajomość języka brać przykład z ich podejścia do życia, uśmiechu na twarzy! Jeżeli wpis wam się podobał lub macie jakieś pytania zapraszamy do komentowania, będzie nam niezmiernie miło 🙂 UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie) Własna działalność i życie na Dominikanie Autor Wiadomość bebuka SZCZUR LĄDOWY Dołączyła: 15 Lut 2009Posty: 4 Wysłany: 17-06-2009, 22:33 Własna działalność i życie na Dominikanie Mieszkam w stolicy, Santo Domingo. Do zycia nie polecam, chyba, ze tolerujecie halas i spaliny. Ja uwielbiam miejsca ciche i zielone, przypuszczam, ze takiego i wy szukacie. Za 2000 tys (rozumiem, ze na dwoje) mozna tam zyc, jak najbardziej, zalezy czego do zycia potrzebujecie ;) Za 100 000 tys dol w stolicy mozna kupic duze i ladne mieszkanie, domy sa po kilka mln peso (srednio 4-7 mln). Oczywiscie poza stolica jest taniej. Wynajecie mieszkania w stolicy, to ok 500 dol. Samochod trzeba miec terenowy, uzywany to kilka tys dolarow. W supermarketach jedzenie jest b drogie! Byle co po kilka dolarow. Owoce i podstawowe jedzenie typu ryz, yuka, kurczak tansze. Jesli macie dzieci, to najlepiej byloby zamieszkac jesli nie w stolicy, to na polnocy, okolice Sosua, ze wzgledu na szkole miedzynarodowa, ktora tam podobno jest. Mnie osobiscie sie te regiony nie podobaja, za duzo Niemcow. W kazdym razie do zamieszkania nadaja sie: polwysep Samana (duzo Francuzow, uciazliwy dojazd, ale pieknie!), i od Sosua na wschod, az do Punta Cana. Mozna po prostu zamieszkac niedaleko stolicy. Ja na waszym miejscu szukalabym ziemi i budowala dom, albo znalazlabym skromny domek do przebudowy, na przyklad w poblizu jakiejs wiekszej miejscowosci, 20, 30 km od plazy, bo im blizej plazy tym drozej. Jesli chodzi o bezpieczenstwo - zalezy. Problem polega na tym, ze tam kazdy moze miec bron i zwykla bojka moze skonczyc sie strzelanina. I wy tez powinniscie miec bron, tak, tak, i wiedziec, jak w razie czego jej uzyc, szczegolnie, jesli bedziecie mieszkali na uboczu. Ale bez paniki. Mam nadzieje, ze zdjecie sobie sprawe, ze bedziecie na kompletnej pustyni kulturalnej, bo jesli w ogole cos sie dzieje (kino, koncert, wystawa) to w stolicy. Ubezpieczenia medyczne wprowadzono panstwowe chyba 2 lata temu, ale znajomi wszyscy maja prywatne. Zycie tam ma zalety (klimat, plaze, ludzie), ale i wiele wad (ludzie ;). Zalezy, czego szukacie. Na waszym miesjcu przyjechalabym najpierw do stolicy i wynajela mieszkanie, kupila samochod i pojezdzila po wyspie szukajac lokum. Aha, z praca jest ciezko. Mam nadzieje, ze troche pomoglam. szymon SZCZUR LĄDOWY Dołączył: 20 Cze 2009Posty: 1 Wysłany: 21-06-2009, 16:33 bebuka napisał/a: I wy tez powinniscie miec bron ale to chyba nie takie proste załatwić ją sobie, chyba że nielegalnie ja słyszałem że Santo Domingo to jedno z najbardziej niebezpiecznych miast na świecie. Złodzieje mają tam istny raj i nie boją się kraść w biały dzień na oczach ofiary. bebuka napisał/a: Ubezpieczenia medyczne wprowadzono panstwowe chyba 2 lata temu, ale znajomi wszyscy maja prywatne jeśli możesz napisać ile kosztuje ubezpieczenie prywatne, bo chyba opłaca się lepiej niż państwowe.. I mam jeszcze jedno pytanie odnośnie szkół. Czy w stolicy są jakieś szkoły wyższe, uniwerki (jakie?). Z góry dziękuję za odpowiedź jurcyks SZORUJĄCY POKŁADY Dołączył: 08 Lut 2009Posty: 5 Wysłany: 29-07-2009, 22:35 A jak jest ogólnie z pracą? Czym się ogólnie zajmują osiedleni tam Polacy czy Niemcy? I jeśli możesz to napisz też coś o zarobkach. D zięki julia SZCZUR LĄDOWY Dołączył: 03 Sie 2008Posty: 1 Wysłany: 03-08-2009, 07:25 bebuka,poszuhuję dawna mieszkanke Sokółki. Mój adres leslaw6@ Peter876 SZORUJĄCY POKŁADY Wiek: 59 Dołączył: 19 Maj 2009Posty: 9 Wysłany: 18-09-2009, 00:05 Własna działalność na Dominikanie Od jakiegos czasu nosze sie z zamiarem wyprowadzenia sie na Dominikane. Planuje otworzyc dzialalnosc gospodarcza. Na poczatek taki busines jak wynajem motorow, rowerow. Przy tej liczbie turystow mysle ze sie utrzymam. Bylem na Dominikanie w tym roku przez dwa miesiace kwiecian i maj tak ze wiem na co sie decyduje. Poznalem troche mentalnosc tych ludzi. Wcale sie tym krajem niezachwycam. Ja poprostu chce zarobic i wybralem Dominikane bo pozatym nigdzie niebylem. Oczywiscie nieliczac Europy bo zwiedzilem wiekszosc europejskich krajow. Mysle ze Dominikana ze wzgledu na to ze jest najwieksza wyspa na karaibach (kuby niebierzemy tu pod uwage) i bliskosc do USA no i tysiace amerykanskich turystow. Niewspominajac turystow z Europy i Rosji. Jest potencjal do rozwoju. Chetnie poznal bym ludzi o podobnych planach. Moze warto pogadac moze polaczyc sily. Jestem otwarty na propozycje. Napisze wprost szukam partnera do businesu czyli wspolnika lub wspolniczki bebuka SZCZUR LĄDOWY Dołączyła: 15 Lut 2009Posty: 4 Wysłany: 09-10-2009, 21:48 odpowiadam ogolnie: - posiadanie broni jest legalne, wiec jak ktos chce to nic prostszego - nie wiem, ile kosztuje ubezpieczenie prywatne, ale wiekszosc je ma, wiec chyba jakos da rade zaplacic - sa 2 bardzo dobre uniwerki: universidad autonoma i UNPHU, poza tym inne panstwowe i prywatne, z poziomem roznie, ale studiuje mnostwo osob, takze tych ze srodowisk mniej zamoznych, kazdy znajdzie cos dla siebie, studjuje sie latwo i przyjemnie ;) poza tym, szkola artystyczna poza stolica w Altos de Chavon, no i tez uniwerki maja filie w niektorych miastach - prace znajdziesz, jesli masz znajomosci; zarobki tak rozne, jak w Polsce, mysle ze osoba z wyzszym wyksztalceniem moze liczyc srednio na 700$; oczywiscie moze to byc 400, jak i 1500. nie wiem,czym sie tam zajmuja Polacy, bo zadnego nie poznalam, Niemcy zyja ze swoich emerytur tudziez procentow naciekajacych na ich konta bankowe :). Cudzoziemcy czesto zajmuja sie turystyka, maja jakies domy i wynajmuja pokoje, czy tez maja kafejki, restauracje etc. christof SZCZUR LĄDOWY Dołączył: 09 Paź 2009Posty: 1 Wysłany: 10-10-2009, 15:55 Hej, dwa miesiace to nie tak duzo chyba na poznanie realiow tego kraju , ale kto wie. Trzeba probowac, zeby potem nie zalowac Trzymam kciuki marze SZCZUR LĄDOWY Wiek: 50 Dołączyła: 18 Paź 2009Posty: 4Skąd: italia Wysłany: 18-10-2009, 22:30 A co wiecie o zakladach fryzjerskich i handlu zbozem? Witam wszystkich, musze przyznac, ze po przeczytaniu wszystkich postow mam straszny metlik w glowie odnosnie zamieszkania na Dominikanie (a przed przeczytaniem ich bylam pewna na 99%, ze chce wlasnie tam wyemigrowac ) Jestem zainteresowana jezeli chodzi o ceny mieszkan i koszty utrzymania dzieki waszym wypowiedziom jestem w temacie. Ale jestem bardzo ciekawa jak wyglada sprawa zakladow fryzjerskich (jestem fryzjerka) czy otwarcie w to dobry pomysl??? No i jeszcze sprawa mojego faceta czy jako posrednik handlu zboza mialby tam co robic czy to raczej glupi pomysl? Jezeli ktokolwiek moze cos napisac na ten temat to bede bardzo wdzieczna:) _________________Pozdrawiam cieplutko:) Salseros Administrator Wiek: 44 Dołączył: 25 Maj 2007Posty: 1060 Wysłany: 18-10-2009, 23:25 Zakładów jest mnóstwo i o ile potrafisz prostowac włosy ich techniką (na wałek )to klientek będziesz miała pod dostatkiem. Napewno pojawią sie też europejki które poszukują tam europejskiego stylu i wykonania. Co do Twojego faceta na Dominikanie musi być macho więc lepiej żeby nie pracował Szczerze nie mam pojęcia co do handlu zbożami ale zawsze może handlowac owocami czy innymi płodami rolniczymi. Dominikana Filmy Zdjęcia Informacje Hotele Telewizja Radio Muzyka Polub nas na FB Pozdrawiam Salseros marze SZCZUR LĄDOWY Wiek: 50 Dołączyła: 18 Paź 2009Posty: 4Skąd: italia Wysłany: 19-10-2009, 00:25 No tos mnie zastrzelil z tym walkiem :) Od paru lat mieszkam we wloszech i prostuje dosc trudne wlosy wloszkom ale o metodzie na walek to nie slyszalam, no ale niech tam zawsze sie mozna nauczyc, tylko czy warto bo, wiesz o nadmiar pracy to ja sie nie martwie tylko czy jak juz sie tam zarzne przez caly dzien z tym prostowaniem na ten walek to czy i przy okazji zarobie??? Moze jestes w stanie podac jakies ceny uslug w tym zakresie? _________________Pozdrawiam cieplutko:) Salseros Administrator Wiek: 44 Dołączył: 25 Maj 2007Posty: 1060 Wysłany: 19-10-2009, 13:33 To panie co to sobie prostują włosy Zawód fryzjerki czy właścicielki gabinetu to jeden z tych opłacalnych. Jeśli chodzi o ceny to są różne i zależy dla kogo. Są zawsze przynajmniej dwa cenniki jeden dla Dominikańczyków drugi dla gringos. Podcinanie włosów długich to około 350-450pesos dla gringos, a dla "swoich" 150-200. Pamiętaj tez o facetach bo oni też lubią sie podcinać tym bardziej przez "obce ręce". Pewnej znajomej która ma zakład i pracuje sama przychód to około 20tys pesos a jak są komunie itp 40000. To może się wydaać niewiele ale zakład nie jest w dużym mieście także i skala nie ta którą możesz mieć w Santo Domingo. Dominikana Filmy Zdjęcia Informacje Hotele Telewizja Radio Muzyka Polub nas na FB Pozdrawiam Salseros marze SZCZUR LĄDOWY Wiek: 50 Dołączyła: 18 Paź 2009Posty: 4Skąd: italia Wysłany: 20-10-2009, 01:27 Dzieki bardzo za wyczerpujaca odpowiedz :) Mysle, ze to nie glupi pomysl tylko zastanawiam sie jak tu sie przelamac do zycia miedzy stworzeniami typu tarantula, waran czy inne tam jezeli ja na widok zwyklego pajaczka dostaje zawalu serca No i jeszcze te huragany i powodzie to musi byc okropne . _________________Pozdrawiam cieplutko:) Salseros Administrator Wiek: 44 Dołączył: 25 Maj 2007Posty: 1060 Wysłany: 20-10-2009, 11:59 Jeśli będziesz w opałach i potrafisz mocno krzyczeć to jetem przekonany że wielu dominikańskich macho przybiegnie i wyratuje Cię z opresji. Dla nich pomoc wystraszonej europejce to jak spełnienie misji w życiu. Serio to dasz rade mimo że strach zawsze będzie towarzyszem. Jak poczytasz w działach Flora i Fauna które pieknie opracowała Sirga i zdobędziesz wiedzę tajemną na temat poszczególnych zwierzaków to będziesz przygotowana. Najgorsze jest to iż w Republice Dominikańskiej często nie ma prądu i jak wstajesz to chcesz włączyć światło a tu za każdym razem możesz spotkać na pstryczku pająka. To jest niebezpieczne bo on wtedy może poczuć się zagrożony i zrobić swoje. Dominikana Filmy Zdjęcia Informacje Hotele Telewizja Radio Muzyka Polub nas na FB Pozdrawiam Salseros marze SZCZUR LĄDOWY Wiek: 50 Dołączyła: 18 Paź 2009Posty: 4Skąd: italia Wysłany: 20-10-2009, 15:24 Auc wiec przechodze do fauny i flory sobie troszke poczytac bo, szczerze mowiac myslalam, ze odpowiedz bedzie brzmiala "Nie przejmuj sie w santo Domingo nie spotkasz tych zwierzaczko, one zyja tylko na opuszczonych terenach itp." (marzycielka ze mnie co?) Ja niestety bije sie tych zyjatek strasznie _________________Pozdrawiam cieplutko:) albejza SZCZUR LĄDOWY Wiek: 68 Dołączyła: 03 Sty 2010Posty: 3 Wysłany: 06-02-2010, 23:07 Ja byłam w Baya Hybe i nie miałam problemów z komarami spokój ale zabrałam krem na kleszcze i komary!Niepotrzebnie! Wyświetl posty z ostatnich: Nie możesz pisać nowych tematówNie możesz odpowiadać w tematachNie możesz zmieniać swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz głosować w ankietachNie możesz załączać plików na tym forumNie możesz ściągać załączników na tym forum Dodaj temat do UlubionychWersja do druku Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - animeTemplate spacevision v modified by Nasedo. Done by Salseros Forum dominikana Dominikana wakacje, zdjęcia, informacje 9 tys. złotych za tydzień all inclusive w Dominikanie? My zapłaciliśmy mniej za 2 miesiące!Ile kosztuje Dominikana? Większość Polaków decydując się na wycieczkę do Dominikany, kieruje swoje kroki do biur podróży. Przyglądając się dyskusjom na forach o Dominikanie na temat ofert wakacji w resortach, ze zdziwieniem obserwujemy pojawiające się tam ceny: „18 tys. złotych za parę to świetna cena, taniej nie będzie!”. Czytając to, robimy coraz większe oczy, bo cieszymy się Dominikaną i jej pięknem, a wydajemy na to wielokrotnie mniej. Ile kosztuje podróż na własną rękę po Dominikanie?Spędziliśmy w Dominikanie już 2 miesiące, odwiedzając w tym czasie kilkadziesiąt różnych miejsc i śpiąc w 15 różnych noclegachPodczas podróży we dwoje wydaliśmy 8506 zł na osobę za dwa miesiąceOpisujemy najciekawsze miejsca w Dominikanie i dlaczego podróże na własną rękę dają znacznie więcej satysfakcji niż zamknięcie się w turystycznej bańceZorganizuj to na własną rękę – będzie taniej!Podróżujemy wspólnie od 10 lat i przez cały ten czas ani razu nie wybraliśmy się na wyjazd all inclusive. W czasach studenckich wynikało to również z chęci optymalizacji kosztów. Co ważniejsze, od początku wizja zamknięcia się na wiele dni w jednym resorcie pełnym turystów z Europy wydawała nam się lizaniem lodów przez szybę. Na świecie są państwa, które mają setki plaż, wodospady, góry, rezerwaty, a mielibyśmy spędzić całe wakacje przy jednym basenie? A może produkuje się doskonałe wino, światowej sławy rum, a mielibyśmy biegać z opaską na ręku do baru z najtańszymi międzynarodowymi trunkami? Jest tyle ciekawych ludzkich historii, miejscowa kultura, możliwości poszerzenia horyzontów, a ja mam walczyć z nudą przy pomocy animatora hotelowego? Nie inaczej pomyśleliśmy o więc da się poznać mnóstwo miejsc w Dominikanie, ludzi, kulturę, a przede wszystkim naturę znacznie taniej niż z biurem podróży, to czemu by tego nie spróbować?Ile kosztuje Dominikana? Nasze wydatkiOto nasze wydatki na osobę w kolejności od tych, które pochłonęły największą część Noclegi – Dominikana – ile to kosztuje?Koszt miesięczny: 1487 zł na osobęKoszt dzienny: 49 zł na osobęCzęść budżetu: 35%W Dominikanie znajdziemy całe dzielnice składające się z wielkich hoteli. Takim miejscem jest Punta Cana / Bávaro, w której na odcinku 10 km plaży, hotel przylega do hotelu. Za resortami rozciąga się miasteczko powstałe dopiero w latach 80. na potrzeby zastępów pracowników obsługujących hotelowych gości. To typowe miejsce, do którego trafia się na all inclusive w lądowaliśmy w Punta Cana, to spędziliśmy w Bávaro 3 noce, aby odebrać spóźniony bagaż, dopiąć sprawy organizacyjne, przyzwyczaić się do zmiany czasu i z ulgą ruszyliśmy dalej. Nocowaliśmy między innymi w mieście Samaná – gdzie od stycznia do marca przypływają humbaki na gody, w Las Galeras – cudownym małym miasteczku otoczonym wspaniałymi plażami i lasami kokosowymi, gdzie pasą się konie, Las Terrenas – z naszą ulubioną plażą do kąpieli i na spektakularne zachody słońca, ale także w górach, gdzie budził nas fantastyczny widok z tarasu. Udało nam się spać blisko plantacji kawy, krystalicznie czystych rzek, w których można się kąpać, a także w jednym z bardziej zwariowanych hosteli, jakie w ten sposób, bezcenny jest kontakt z lokalnymi mieszkańcami, poznawanie ich życia, ulubionych miejsc, najlepszych atrakcji okolicy, opowiadanie im o Polsce i świecie, a nawet wspólne gotowanie kolacji. 2. Wynajem samochodu na 16 dniKoszt za 16 dni: 1340 zł (wynajem 814 zł i paliwo 526 zł) na osobęCzęść budżetu: 16%Wynajem samochodu daje bardzo dużo wolności i elastyczności. To dzięki niemu można dotrzeć na plaże oddalone od miast, odkrywać perełki położone wysoko w górach lub poczuć trochę adrenaliny na nieutwardzonej, wymagającej drodze. W Dominikanie polecamy wynajem samochodu z napędem 4×4, ponieważ mniejsze drogi bywają kamieniste, a po deszczu bardzo Dominikanie dobrze sprawdzają się małe lokalne wypożyczalnie samochodów. Formalności w nich jest mało (brak depozytu, karty kredytowej, zostawiania dokumentów) i wiele opiera się na wzajemnym zaufaniu. Samochód dostaje się z pustym bakiem i zwraca z dowolną ilością paliwa. Powyższa kwota obejmuje pełne ubezpieczenie, bo bez ubezpieczenia mieliśmy jeszcze tańsze propozycje. Międzynarodowe sieci wypożyczalni będą droższe, ale nie wymagają szczegółowej weryfikacji alternatywą dla samochodu jest skuter, który sprawdza się w obrębie nadmorskich miast. My skuter lubimy tak bardzo, że w naszym budżecie trafił do atrakcji!3. Zakupy w sklepach w DominikanieKoszt miesięczny: 595 zł na osobęKoszt dzienny: 20 zł na osobęCzęść budżetu: 14%Zakupy w sklepach stanowiły istotną część naszego budżetu i w znacznej większości dotyczyły produktów spożywczych. Ponieważ restauracje w Dominikanie serwują bardzo przeciętne jedzenie, a kraj obfituje w dorodne awokado, mango, ananasy, to z przyjemnością robiliśmy z nich użytek w kuchni albo platany i inne dodatki nie są drogie. Jedynym wyzwaniem jest dokładne mycie surowych produktów, ponieważ mogą być one skażone amebami lub salmonellą. Zadania nie ułatwia też brak pitnej wody w kranie. Do mycia warzyw i owoców należy dodawać octu, a do gotowania używaliśmy wody butelkowanej, którą często zapewniał Lot w jedną stronę do DominikanyKoszt jednorazowy: 1065 PLN na osobęCzęść budżetu: 12%W końcu nadszedł czas na przylot do Dominikany, który chronologicznie oczywiście był pierwszy. Lecieliśmy z Warszawy niemiecką linią lotniczą z szybkimi przesiadkami we Frankfurcie i Montego powrotny wliczamy do budżetu kolejnego kraju, gdyż nie wracamy do Polski z Dominikany. Jednak lot w dwie strony prawie zawsze kosztuje mniej niż dwukrotność ceny lotu w jedną stronę. Tak też było w tym przypadku, oferty lotów z biletem powrotnym były poniżej 2000 Atrakcje – ile to kosztujeKoszt miesięczny: 310 zł na osobęKoszt dzienny: 10 zł na osobęCzęść budżetu: 7%W Dominikanie piękne jest to, że większość atrakcji to odkrywanie nowych plaż, kąpiel w oceanie o zachodzie słońca, spacery i jest to zupełnie za darmo. Atrakcje, za które zapłaciliśmy to rejs po zatoce Samaná z dyplomowaną biolożką w celu obserwowania humbaków, wyprawa piesza z przewodnikiem kanionem z rwącą rzeką czy właśnie wynajem skutera i jeżdżenie nim po Ubezpieczenie zdrowotne i sprzętuKoszt miesięczny: 291 zł na osobęKoszt dzienny: 10 zł na osobęCzęść budżetu: 7%To wydatek który traktujemy bardzo poważnie i uznajemy za niezbędny. Jeśli chce się jeździć na skuterze w kraju, którego się zupełnie nie zna, skakać do górskiej rzeki, chodzić po dżungli, a wszystko dokumentować lustrzanką, to trzeba liczyć się również z nieszczęściami. Nam ubezpieczenie się przydało, ponieważ konieczna była wizyta w szpitalu ze względu na… silną reakcję alergiczną na pogryzienie przez lokalne meszki w lesie nad wodą. Leczenie odbyło się bezgotówkowo, a obejmowało pełne badania krwi, wszystkie leki i późniejsze Restauracje w DominikanieKoszt miesięczny: 173 zł na osobęKoszt dzienny: 6 zł na osobęCzęść budżetu: 4%W Dominikanie nie poszaleliśmy kulinarnie! To nie jest kierunek dla foodies. Restauracje zazwyczaj są drogie i niedobre (dla turystów, z obowiązkowym podatkiem 18% oraz też obowiązkowym serwisem 10%) lub bardzo tanie i znośne (wybierane przez miejscowych). Ostatecznie doszliśmy do wniosku, że mając do wyboru te same składniki… gotujemy dużo smaczniej i w dodatku mamy kontrolę nad higieną przygotowywania posiłków. Warto dodać, że stosując środki ostrożności (mycie rąk, używanie wody pitnej, mycie warzyw w occie i weryfikacja opinii o restauracjach) przez całe 2 miesiące nie mieliśmy ani jednego problemu do jedzenia na zewnątrz, to do znośnych zaliczamy dania obiadowe serwowane w jadalniach (comedor). Składają się zazwyczaj z ryżu, smażonego platana, fasoli czerwonej w sosie i suchego kurczaka z grilla albo w panierce. Na pocieszenie, taki kaloryczny zestaw kosztuje ok. 15 zł. Najlepsze co zjedliśmy w Dominikanie to empanady, które są rodzajem pieroga (z ciasta zbliżonego do faworkowego) z wytrawnym nadzieniem, smażone na głębokim oleju. Kosztowały 2,30 zł za sztukę!8. Opłata turystyczna za pobyt w Dominikanie powyżej 30 dniKoszt jednorazowy: 198 zł na osobęKoszt dzienny: 3 zł na osobęCzęść budżetu: 2%To opłata za pobyt od 30 do 90 dni, od której nie da się uciec, bo jest egzekwowana przy odprawie paszportowej w trakcie opuszczania kraju. Warto mieć na ten cel odłożoną gotówkę w peso dominikańskim. Jeśli przylatujesz do Dominikany na urlop poniżej miesiąca, wówczas ten koszt w ogóle ciebie nie Autobusy i taksówki w DominikanieKoszt miesięczny: 96 zł na osobęKoszt dzienny: 3 zł na osobęCzęść budżetu: 2%Autobusy i taksówki są dobrymi środkami transportu po kraju. Taksówek z aplikacji używaliśmy głównie w Santo Domingo, ponieważ jest to zalecane ze względów bezpieczeństwa. Kiedy nie mieliśmy samochodu, po kraju poruszaliśmy się busami lub autokarami, które są pewnym i nie bardzo drogim środkiem transportu. Ceny transportu między miastami są zbliżone do tych polskich. Tych kosztów nie ma co się bać!Podsumowanie kosztów życia i podróży po Dominikanie – ile to kosztuje?Podsumowując, dwa miesiące podróżowania w Dominikanie kosztowały nas 8506 zł na osobę, czyli 4253 zł miesięcznie i 142 zł dziennie. Podróże na własną rękę to wielka przygoda, która nie musi być bardzo droga. Zaś wszystkie miejsca, do których dotarliśmy, ludzie, których poznaliśmy i przygody zostaną z nami na zawsze. A po codzienną dawkę Dominikany zapraszamy na nasz Instagram. Z kolei na YouTube niebawem pojawią się vlogi z tego karaibskiego naszą podróż z biletem w jedną stronę! Wskakuj po codzienne przygody.

ile kosztuje życie na dominikanie