The owner of the modelling agency put her onto an acting agency in 1946, and she was signed by Darryl F. Zanuck at 20th Century Fox Pictures, assuming the name Marilyn Monroe (because she reminded an executive of Broadway star Marilyn Miller, and Monroe was Gladys’ maiden name) and creating the look of a platinum-blonde Rita Hayworth We human beings are complicated, beautiful, flawed, multi-faceted creatures. Marilyn Monroe defines this incredibly well; an electric talent who was at once defined by and stifled by fame. As Vanity Fair reports, she told Look Magazine photographer Lawrence Schiller the day before she died, "I never wanted to be Marilyn — it just happened. Advertisement. While taking classes at the Actors Circle in L.A., Marilyn (Ana de Armas) meets two fellow students, Charlie “Cass” Chaplin Jr. and Edward G. Robinson Jr., both aspiring actors After years of public adulation and private struggles, Marilyn Monroe was discovered dead in her Los Angeles home at age 36 on Aug. 4, 1962, from an overdose of barbiturates. Monroe was found nude Marilyn Monroe sings “Happy Birthday” to President John F. Kennedy at Madison Square Garden in 1962. Bettmann Archive. Atwood said she came across these notes on her own, emphasizing that the Marilyn Monroe's Last Film Unused footage of American film star Marilyn Monroe (1926 - 1962) shows off her curves in her last film 'Something's Gotta Give', directed by Michael Gordon. HVgB. Mogłoby się wydawać, że chirurgia plastyczna jest wynalazkiem stosunkowo młodym. Okazuje się jednak, że z poprawiania urody korzystano już 60 lat wieku temu! W latach 50-tych operacje tego typu było bardzo rzadkie, jednak nie brakowało kobiet, które chciały się im poddać. Należała do nich Norma Jeane Baker, znana lepiej jako Marilyn właśnie nieznaną dotąd dokumentację medyczną ikony popkultury z lat 1950-1952. Monroe poddała się operacji wszczepienia implantu brody, co potwierdzają przede wszystkim zdjęcia nigdy nie był pewien: miała operację, czy nie? To zawsze były tylko spekulacje - mówi Martin Nolan z domu aukcyjnego Julien's Auctions, gdzie dokumenty Marilyn wystawiono na sprzedaż. Niemal wszyscy byli pewni, że jest taką naturalną pięknością, a to nie była prawda. Na początku lat 50-tych ludzie nie szli pod nóż jak dzisiaj. To była bardzo nowa spodziewają się, że zdjęcia rentgenowskie gwiazdy i reszta dokumentacji medycznej osiągnie cenę pomiędzy 15 a 30 tysięcy dolarów, czyli około 45 do 90 tysięcy jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze chyba też miała poprawionyPrzecież od dawna to było wiadomo!! Kto choć trochę się interesował to wie!Widać, że ma zrobiony o tym wiadomo ...pudel jesteś beznadziejnyNajnowsze komentarze (540)MM zawsze ją ...5 lata temu30 lat temu książki pisały o jej operacji podbródka. Nie ma o czym dyskutować była ładna przed operacja i po niej. To nie tak jak teraz kobiety poprawiają sobie wszystko, zmieniaja swój wygląd diametralnie. W tamtych czasach tak nie swoje zdjęcia z przed 10 lat albo i więcej i zobaczycie, że wszyscy jesteście po operacji twarzy i nos się zmienia aż do starości .mm byla pierwsza najbardziej znana z operacji plastycznych , szczeka, oczy , nos, zeby i pierwsze przeciekajace implanty piersiNos , broda, podniesione luki brwiowe. Kosci policzkowe. Biust powiekszony a na dofatek wyciete dwa zebra, byzachowac talie. Przeciez ons waxyla az 70 kg a byls nie xa need a mixer. You can use whatever source you want. Polish songsHow to record your music with a MIDI Keyboard? podkłady mp3How do I extract Midi files from a file on my computer? dzwonki midiNo i co z tego i tak była dziesiątki razy piękniejsza od Was. Operacje plastyczne są po to, żeby polepszyć swoją urodę, logiczne. Przed czy po ! Najpiękniejsza i najseksowniejsza. Zresztą dużej różnicy nie widać, można sobie zobaczyć, że przed operacjami na nie których fotkach widać, że wyglądała tak samo jak po. Po za tym to była tajemnica Marilyn, dla mnie to masakra obrzucać już ponad 50 lat nie żyjącą cudowną istotę o pięknej urodzie i osobowości. Uroda poprawiana ok ale na pewno wyszło jej to na korzyść :) śliczna była, a najlepsze, że prawie nie widać różnicy. Po za tym dla mnie to karalne ujawnienie czegoś co miało być jej tajemnicąmiała 3 operacje, nie jest to tajemnicąprzecież to są informacje sprzed wielu lat! miała operację i to nie jedną - zwężenia nosa i wszczepienia jakiegoś rodzaju gąbki w brodę. jak już macie nas zaskakiwać, to newsami, a nie starociami!Zwykła przaśna dziewucha. Moja ciocia Basia z Będówka tak wygląda...I co z tego,że coś tam sobie poprawiła?Była jedyna w swoim rodzaju..Po co obgadywać po śmierci?Ona powiedziała :. lubisz mnie?" | On powiedział "nie". | Myślisz ze jestem ładna? - zapytała. | Znowu powiedział "nie". | Zapytała wiec jeszcze raz: | " Jestem w twoim sercu?" | Powiedział "nie". | Na koniec się zapytała: "Jakbym odeszła, to byś | płakał za mną?" Powiedział, ze "nie". | Smutne - pomyślała i odeszła. | Złapał ja za rękę i powiedział: "Nie lubię Cię, | kocham Cię. Dla mnie nie jesteś ładna, | tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu, | jesteś moim sercem. Nie płakałbym za Tobą, | tylko umarłbym z tęsknoty." | Dziś o północy twoja prawdziwa miłość zauważy, że | Cię kocha. | Coś ładnego jutro miedzy 13-16 się zdarzy w Twoim | życiu, obojętnie gdzie będziesz w domu, przy | telefonie albo w szkole. | Jeśli zatrzymasz ten łańcuszek, nie podzielisz się | tą piękną historią - to nie znajdziesz szczęścia w | 10 najbliższych związkach, nawet przez 10 lat. | Jutro rano ktoś Cię pokocha. | Stanie się to równo o | Będzie to ktoś znajomy. | Wyzna Ci miłość o |Jeśli ci się nie uda wysłać tego do 20 komentarzy zostaniesz na zawsze sam Marilyn MonroeBohaterką tego odcinka jest legendarna Marilyn Monroe, którą każdy pasjonat zapachów zapewne od razu utożsamia z Chanel No. debiutanckiego wpisu z tej serii był Cristobal Operacje plastyczneMarilyn Monroe była jedną z pierwszych gwiazd kina, które skorzystały z możliwości chirurgii plastycznej. Porównując jej zdjęcia można stwierdzić, że przeszła korektę nosa oraz szczęki. Bardziej wnikliwi obserwatorzy przypuszczają, że operacji mogłoby być znacznie Sekrety makijażu okaSwoje czarujące spojrzenie Marilyn Monroe zawdzięczała nakładaniu na powieki wielkich ilości cienia w kolorze jasnego różu. Kontur oka zaznaczała brązową kreską. Zakładała również sztuczne rzęsy w zewnętrznych kącikach górnych z doczepionymi sztucznymi rzęsami3. Niedoskonałości urodyMarilyn Monroe potrzebowała czasami nawet 3 godzin na wykonania makijażu. Było to spowodowane koniecznością perfekcyjnego wykończenia oraz faktem, że podczas nerwowych sytuacji wyskakiwały jej na twarzy czerwone plamy. Z tego też względu Marilyn bardzo mocno akcentowała oczy oraz Pierwsza okładka7 kwietnia 1952 roku magazyn LIFE po raz pierwszy umieścił ją na okładce. W wywiadzie, którego udzieliła w tym numerze po raz pierwszy w historii pojawia się legendarny dialog:-„What do you wear to bed?”-„(…)Chanel No. 5”7 kwietnia 1952 przyjmuje się za datę narodzin legendy Monroe na okładce magazynu LIFE5. Chanel No. 5 na szafce nocnejW październiku 1953 roku Marilyn Monroe wzięła udział w sesji zdjęciowej dla Modern Screen. Pozowała wówczas w łóżku całkowicie naga. Na każdym ze zdjęć, na szafce nocnej pojawiają się perfumy Chanel No. 5. Zdjęcia z tej sesji nie zostały nigdy Monroe i Chanel No. 5 dla Modern Screen6. Wywiad dla Marie Claire FranceW kwietniu 1960 roku Georges Belmont przeprowadzał wywiad z Marilyn dla Marie Claire France. W pewnym momencie Monroe wspomina, że nie lubi mówić: „Śpię nago”. I stąd na takie pytania zawsze odpowiada, że śpi ubrana w kilka kropli No. 5. Niestety, wywiad ten również nie ujrzał wówczas światła Marilyn mówiąca o PiątceW 2012 roku Chanel zdobyło prawa do wywiadu dla Marie Claire i po raz pierwszy w historii usłyszeliśmy, jak Marilyn Monroe wypowiada na głos legendarne Sekrety włosówMarilyn Monroe wiele uwagi poświęcała pielęgnacji włosów, które były bardzo zniszczone przez ciągłe rozjaśnianie. Naturalnie była blondynką, ale nie tak jasną jak ta, którą pamiętamy z Tendencja do otyłościMarilyn Monroe miała tendencję do otyłości, więc ciągle była zmuszana przez producentów i reżyserów do diet odchudzających, których nienawidziła. Aby pozbyć się swojego „drugiego” podbródka stosowała bardzo czasochłonny i bolesny masaż tej części Najsłynniejsze zdjęcie Marilyn Monroe……zostało wykonane 24 marca 1955 roku w Hotelu Ambassador w Nowym Jorku. Uwieczniona została chwila, w której Monroe perfumuje się Chanel No. tego zapachu polecam również artykuł: „Ernest Beaux – historia twórcy Chanel No. 5„Marilyn Monroe w Hotelu Ambassador z butelką Chanel No. 5 Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoruTyle seksu w sobie masz... Godna konkurencja dla Pudziana Pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy. I kto teraz powie, że Marilyn Monroe była płytka? Marilyn Monroe wcale nie była piękna. Miała kilka operacji plastycznych i tonę tapety na twarzy Większość kobiet o Marilyn Monroe[1] Marilyn Monroe (właśc. Norma Jean Mortenson lub jak kto woli Norma Jean Baker; ur. 1 czerwca 1926 w Los Angeles, zm. 5 sierpnia 1962 tamże) – amerykańska aktorka i modelka, no i przede wszystkim seksbomba. Dane osobowe[edytuj • edytuj kod] Norma Jean, a nawet Norma JeanE (bo swoje nazwiska za każdym razem pisała inaczej) od początku miała pecha – matka była schizolką, a ojca nie znała (chociaż ubzdurała sobie, że był nim Clark Gable, co jest niemożliwe, ponieważ, jakby na to nie patrzeć, był on dobrym aktorem). Tułała się więc mała Norma po rodzinach zastępczych, co miało fatalny wpływ na jej psychikę. Norma wyrosła jednak na ładną kobietę (operacje plastyczne nosa, podbródka i zębów to tylko plotki, podobnie jak ta, że nie była naturalną blondynką. To bzdura – świadczy o tym poziom jej inteligencji). Miała 164 cm wzrostu i ważyła odpowiednio tyle, ile w danym okresie wpierdalała od 58 do 70 kg. No dobra, może i miała bulimię, ale od czego są lewatywy? Ale nie to jest najważniejsze – najważniejsze jest to, że była zodiakalnym bliźniakiem i numerologiczną 7, a to było dla niej bardzo ważne, mimo że była ateistką (podobno oni w takie rzeczy nie wierzą), co nie przeszkadzało jej również w byciu Żydówką. Charakter Marilyn[edytuj • edytuj kod] Marilyn Monroe była bardzo ciepłą i uprzejmą osobą, co ujawniało się między innymi w jej stosunku do własnego męża – szczególnie, gdy postanowiła zostawić go samego na środku pustyni i odjechać, udając, że o nim zapomniała (dobrze, że ktoś go zauważył). Generalnie kochała wszystkich, chyba że ktoś był (nie daj, Boże!) ładniejszy od niej (czytaj: Liz Taylor). Początki kariery i zdolności aktorskie[edytuj • edytuj kod] Tak na temat początków kariery wypowiada się jej wieloletnia przyjaciółka: Dała mi do zrozumienia, że zrobiła karierę przez łóżko. Wspominając pierwsze lata w Hollywoodzie, powiedziała: Spędzałam większość czasu na kolanach i nie chodziło jej wcale o uniesienia modlitewne. Sama gwiazda mówi tak: chodziłam do łóżka z producentami. Kłamałabym gdybym powiedziała, że nie. Ale dodaje na usprawiedliwienie: Jeżeli jakaś dziewczyna miała obiekcje, 25 innych czekało w kolejce. Ale nie dajcie się zwieść, to nie tak, ona nie zrobiła kariery przez łóżko – po prostu miała ogromny talent. A powtarzanie siedemdziesiąt kilka razy sceny, gdzie musiała wydobyć z siebie aż 1 zdanie, jest tego największym dowodem. Śmierć Marilyn Monroe[edytuj • edytuj kod] Samobójstwo, spisek, zbrodnia – te słowa powtarzane są w aż po dziś dzień trwających dyskusjach na temat śmieci Marilyn, rzeczywistość jest natomiast zupełnie inna. Otóż z dobrze poinformowanych źródeł wynika, że Marilyn wcale nie umarła, wręcz przeciwnie – żyje i przebywa, jak większość osób się domyśla, w Albanii razem z Elvisem i Michaelem Jacksonem. Galeria[edytuj • edytuj kod] Przed i po tuningu Marilyn jako intelektualistka Zobacz też[edytuj • edytuj kod] Elvis Presley John Fitzgerald Kennedy seksbomba Przypisy ↑ tylko nie myślcie, że są zazdrosne Ciasteczka pomagają nam udostępniać nasze usługi. Korzystając z Nonsensopedii, zgadzasz się na wykorzystywanie ciasteczek. Według American Film Institute jest 6-tą największą aktorką wszech czasów. Najpierw zwykła robotnica fabryki, potem pin-up girl, modelka, aktorka, producentka filmowa, aż w końcu piosenkarka, która zaśpiewała prezydentowi Kennedy'emu najsławniejsze "Happy Birthday" w historii. Jeżeli myślisz, że Marilyn Monroe była zgrabną, acz głupiutką i leniwą blondyneczką, jesteś w błędzie! Marilyn Monroe to nie Marilyn Monroe Tak naprawdę nazywała się Norma Jeane Mortenson. Urodziła się w Los Angeles jako córka Gladys Pearl Baker i... Nie wiadomo na pewno kto był ojcem Normy-Marilyn. Co prawda w akcie urodzenia widnieje nazwisko drugiego męża matki, Edwarda Mortensona, lecz biografowie spekulują, że był nim najprawdopodobniej Stanley Gifford. Swój znany na całym świecie pseudonim artystyczny wymyśliła wraz ze znanym i wpływowym amerykańskim aktorem Benem Lyonem, kiedy zaczęła wkraczać do filmowego świata. Norma uparła się przy imieniu Marilyn, dlatego że nawiązywało do gwiazdy Broadwayu Marilyn Miller, a Monroe było nazwiskiem panieńskim matki. Wychowana przez nikogo Matka Marilyn chorowała na schizofrenię, dlatego nie mogła zajmować się dzieckiem. Mała Norma tułała się po dalszej rodzinie, znajomych matki, aż w końcu wylądowała w sierocińcu. Prawdopodobnie była molestowana seksualnie. Jąkała się i była bardzo wstydliwa. By uniknąć kolejnego powrotu do sierocińca, jako 16-letnia dziewczyna, wyszła za mąż za 21-letniego Jamesa Dougherty'ego. Porzuciła go w momencie, kiedy zaczęła rozpoczynać karierę. Wyprowadziła się od teściowej, przestała pisać do męża i złożyła pozew o rozwód. Pobrali się 19 czerwca 1942 roku, rozwiedli 13 września 1946. Pracę w Radioplane Munitions Factory załatwiła jej teściowa. Marilyn pracowała tam po 10 h dziennie, ale dzięki temu poznała fotografa Davida Connovera, z którym zaczęła współpracować jako modelka. Zmiana wizerunku Nie można dziś kojarzyć Marilyn inaczej niż w jej platynowym blondzie i podwiewanej sukience. A jednak! I ta seksbomba lat 50-tych i 60-tych majstrowała nieco przy swoim wyglądzie. Była naturalną szatynką o kręconych włosach, które wyprostowała i przefarbowała na blond po tym jak zostawiła męża i zaczęła swoją fenomenalną karierę. W 1948 roku przeszła korekcję wady zgryzu. Związała się też wtedy z łowcą talentów Johnnym Hydem, który najprawdopodobniej sfinansował jej operacje plastyczne nosa i podbródka. Ranny ptak Kobieta, której do dziś kobiety zazdroszczą urody, figury i pewności siebie w rzeczywistości była kłębkiem nerwów. Już na początku lat 50-tych znana była z tego, że notorycznie się spóźniała i zapominała tekstu. Zaczęła zmagać się z bezsennością, niską samooceną i brakiem pewności siebie. A to wszystko przy blasku fotoreporterskich fleszy i licznych romansach. W 2009 roku (a więc niemal pół wieku po śmierci) uznana została przez TV Guide Network za najseksowniejszą kobietę wszech czasów, podczas gdy przez Richarda Widmarka, amerykańskiego aktora nominowanego do Oscara, wspominana była tak: "Lubiłem Marilyn, ale była okropna we współpracy. Niemożliwa, naprawdę. Ukrywała się w swojej garderobie i nie chciała wyjść. Kiedy w końcu wychodziła, okazywała się być kłębkiem nerwów. Wszystko to było wynikiem strachu. Od samego początku była jak ranny ptak". Nikt nie jest idealny Według biografa Anthony'ego Summersa ostatni rok życia Marilyn był niezwykle trudny. Miała duże problemy psychiczne, romansowała zarówno z prezydentem, jak i jego bratem. Była uzależniona od alkoholu i barbituranów. Wcześniej zażywała też amfetaminę, była schorowana. W książce "Pardon My Hearse" szef jednego z najbardziej znanych domów pogrzebowych w Stanach Zjednoczonych opisał ciało Marilyn tuż po śmierci: "Przypominała najzwyklejszą kobietę, która w dodatku nie dba o siebie. Miała odrosty, jej włosy były krótkie, rzadkie i zmierzwione. Od kilku tygodni musiała nie golić nóg, miała bardzo zaniedbane paznokcie u stóp i dłoni. Wśród rzeczy aktorki znaleziono wkładki, które wkładała w stanik, ponieważ jej naturalne piersi straciły jędrność." Niezależnie od tego, jakie kolejne fakty wyjdą na jaw w związku z jej kolorowym, pełnym wzlotów i upadków życiem, była przecież jedną z nas - kobietą, która chciała zrealizować swoje marzenia. I za to powinnyśmy o niej pamiętać! 🙂 Tak zagadkę fenomenu Marilyn Monroe rozwiązał Jean Negulesco, reżyser komedii "Jak poślubić milionera" (1953), w której największa gwiazda wszech czasów wcieliła się w - jakże rzadką w kinie - postać amantki w okularach. Pola Debevoise wprawdzie zdejmowała szkła w towarzystwie mężczyzn, przysparzając sobie tym zresztą sporo kłopotów, ale koniec końców zakochiwała się w krótkowidzu. "Astygmatyczni kochankowie" stali się zaś ulubioną parą wszystkich, wątpiących w swoją atrakcyjność, okularników. Można się spierać, czy Marilyn Monroe należy do grona wybitnych aktorek, doszukiwać jej dramatycznych talentów czy, przeciwnie, przytaczać przykłady braku profesjonalizmu, ale trudno zaprzeczyć, że była absolutnym fenomenem, sensacją wśród cudów XX wieku. Chociaż zagrała tylko kilkanaście dużych ról i żyła zaledwie 36 lat, gwiazda Marilyn płonie po dziś dzień. Każda dekada odkrywa jej nowe oblicze, "przykrojone do aktualnych potrzeb, tęsknot i kompleksów" ("Wprost", 2002), każda przynosi liczne naśladowczynie. A widzowie w lot chwytają te aluzje. "Dziewczyna, którą każdy lekarz zbadałby najchętniej" Swoją karierę Marilyn Monroe rozpoczęła jako modelka. Kiedy po raz pierwszy pozowała do zdjęć - cyklu portretującego robotnice w fabryce samolotów (gdzie była zatrudniona) - nazywała się jeszcze Norma Jean Mortenson. A właściwie Norma Dougherty - po pierwszym mężu Jamesie Doughertym. Jak głosi legenda (jedna z wielu na ten temat), opiekunka 16-letniej piękności nakłoniła ją do małżeństwa w ramach terapii… bolesnych menstruacji. Niestety, kobiece dolegliwości miały nigdy nie opuścić Marylin, mimo regularnego życia płciowego i zażywania licznych farmaceutyków. Marilyn Monroe/ fot. AKPA Początkująca modelka zachwyciła nie tylko fotografa, ale wszystkich, którzy oglądali jej zdjęcia. Wkrótce brała więc udział w kolejnych sesjach, niekoniecznie w robotniczym drelichu. Chociaż ostatecznie zasłynęła dzięki kinu, sztuka nieruchomej fotografii należała do jej ulubionych. "Obraz jest magią, a mowa rozpaczą, mam problem ze scenami w filmie, nigdy z sesją zdjęciową" - mawiała gwiazda ("Sukces", 2008). Jej wyjątkowa fotogenia ujęła producentów z Hollywood. Howard Hughes po raz pierwszy zobaczył ją w kolorowym magazynie dla panów. Zachwyt ekscentrycznego milionera odbił się szerokim echem w środowisku. Norma Jean została zaproszona na zdjęcia próbne do 20th Century Fox. Machina ruszyła, a wraz z nią rozpadło się pierwsze małżeństwo przyszłej diwy. Aktorka pięła się w górę powoli. Wprawdzie jej twarz zdobiła liczne okładki (a ciało rozkładówki), ale w kinie ciągle grała małe rólki głupiutkich blondynek, w żadnej z wytwórni nie zagrzewając miejsca na dłużej. Mimo że ekranowy debiut nowicjuszki mogli oglądać nieliczni (małą scenkę z jej udziałem wycięto z komedii "Scudda Hoo! Scudda Hay!", 1948), zetknięcie z Benem Lyonem, specjalistą od star system w Foxie, było decydujące dla kariery późniejszej gwiazdy "Niagary" czy "Słomianego wdowca". To on bowiem polecił Normie Jean zmienić pospolite nazwisko, powołując do istnienia najsłynniejszy pseudonim świata. Brąz, złoto, srebro, platyna Nie ma potrzeby pamiętać o tym, że najbardziej platynową z blondynek na kuli ziemskiej natura obdarzyła ciemnymi włosami. Marilyn Monroe narodziła się bowiem wraz z wizytą w salonie fryzjerskim. Do zabiegów koloryzacji doszły później subtelne operacje plastyczne. Czego nie wymodelował skalpel chirurga, tego dopełnił mistrzowski makijaż, seksowne stroje i cudownie miękkie kocie ruchy. Do historii przeszły kostiumy gwiazdy. Szyte wprost na niej i wyglądające tak, jakby za chwilę miały pęknąć w szwach, uwalniając, niemożliwe do opanowania, ponętne ciało aktorki. Mity narosły również wokół specyficznego chodu Marilyn Monroe. Gwiazda utrzymywała, że falujący ruch bioder to naturalny manewr, który opanowała wraz z nauką chodzenia. Podejrzliwi miłośnicy kina (i zazdrosne koleżanki po fachu) podejrzewali jednak, że obcasy szpilek blondwłosej piękności nieznacznie różniły się wysokością, co skutkowało leciutkim, niemal niewidocznym kuleniem. Stąd słynne zmysłowe kołysanie. "Jej nieświadomy animalizm, kształty, ruchy [były] tak niepowtarzalne, że dekoncentrowały uwagę widzów i zaczęły być wartością samą w sobie, wybiegały poza tradycyjny stereotyp kobiety fatalnej [...]. Marilyn startowała w tym miejscu, gdzie jej poprzedniczki kapitulowały: nie bała się autoironii, przeciwnie - tworzyła w niej element własnego stylu" (Zbigniew Pitera, "Diabeł jest kobietą"). "Nawet jeśli przez jej łóżko przeszedł tabun mężczyzn, w głębi duszy pozostała czysta i niewinna" - miał twierdzić Billy Wilder. Biografowie Monroe z upodobaniem cytują zaś pikantne wypowiedzi samej gwiazdy, w stylu: "seks jest częścią natury" lub "kto powiedział, że noce są do spania...". Uwielbiając ujmować jej życiorys w schemat erotycznej rozwiązłości. Foto: Onet Marilyn Monroe/ fot. AKPA Wszystkich kochanków blondwłosej diwy wliczyć nie sposób (oprócz tych najsłynniejszych, jak John i Robert Kennedy, Marilyn obdarzała uczuciem wielu anonimowych mężczyzn - każdego, kto zechciałby zrewanżować się tym samym), ale mężów zazwyczaj wymienia się trzech. Po rozpadzie nieudanego związku z Jamesem Doughertym ("nie mieliśmy ze sobą o czym rozmawiać") przyszedł czas na krótkie (trwało niecały rok) małżeństwo z Joem DiMaggio. Baseballista, choć mało urodziwy, toporny i negatywnie nastawiony do kariery swojej partnerki, był ponoć największą miłością gwiazdy. Miłością, która miała po raz drugi zaprowadzić parę na ślubny kobierzec. Szczęśliwemu happy endowi na przeszkodzie stanęła tragiczna śmierć MM. Najgłośniejsze (i najdłuższe) małżeństwo gwiazda "Księcia i aktoreczki" zawarła z dramatopisarzem Arthurem Millerem. O ich związku mówiono "mariaż intelektu i seksu". Sami zainteresowani podkreślali natomiast wspólnotę poglądów i poczucia humoru. Autor "Śmierci komiwojażera" miał nadzieję pokonać demony dręczące jego piękną żonę. Po kilku latach wybrał jednak życie u boku kobiety znacznie mniej skłóconej z życiem... Romans z intelektualistą, studia w słynnej aktorskiej szkole Lee Strasberga i liczne nowojorskie znajomości wpłynęły na poczucie wartości Marilyn. Wzrost wiary we własne siły sprawił, że "głupiutka blondynka" zapragnęła sięgnąć po nowe, bardziej wymagające role. Nigdy nie dowiemy się, jak potoczyłaby się jej dalsza kariera. Być może próba zerwania ze stereotypem uroczej i łatwowiernej prowincjuszki zabiłaby fenomen Marilyn Monroe? A może zabiła ją samą? Poślubiona lękowi Niezależnie od uwielbienia, jakie ją otaczało, Marilyn pozostała bowiem nieśmiałą dziewczyną z kompleksami, których ogrom przewyższała chyba tylko jej ambicja. Lęk przed niedoskonałością ikona kina lat 50. próbowała zwalczać za pomocą leków uspokajających i alkoholu. Jej ulubioną mieszanką - codziennym środkiem nasennym - były barbiturany popijane szampanem. W świetle jej aptekarskich skłonności nie dziwi fakt, że miała kłopoty z rannym wstawaniem. Foto: Onet Marilyn Monroe/ fot. AKPA Billy Wilder, reżyser "Pół żartem, pół serio", wspominając współpracę z odtwórczynią roli powabnej Sugar, zdradzał, że musiał walczyć nie tylko z jej niesubordynacją i wiecznymi spóźnieniami, ale również z licznymi zahamowaniami. Stremowana gwiazda na każdym kroku próbowała przezwyciężać swoje trudności, a dążąc do perfekcjonizmu, chciała nieustannie powtarzać ujęcia. Scenę, w której, dotknięta zawodem miłosnym, szuka butelki alkoholu schowanej w szufladzie, trzeba było kręcić aż 83 razy! Mimo że Marilyn stała odwrócona plecami i miała do wypowiedzenia jedno zdanie, pamiętne: "Gdzie jest ten bourbon?". Współpracownikom aktorki, sterroryzowanym jej żądaniami, atmosfera na planie przypominała życie pod dyktaturą. Ekranowy kochanek Monroe grany przez Tony’ego Curtisa utrzymywał wręcz, że całując Marilyn miał wrażenie, że dotyka ust Adolfa Hitlera! Wybrańcy bogów umierają młodo Krótkie i burzliwe życie MM obrosło wieloma legendami. Kolejni literaccy detektywi poszukują przyczyn problemów aktorki, wyliczają jej romanse, (nie)narodzone dzieci, prześcigają się w mnożeniu hipotez na temat jej śmierci. Popełniła samobójstwo, zażywając garść silnego środka nasennego? Została zamordowana w wyniku wyroku mafii? A może w grę wchodzą motywy polityczne? Na te i setki innych pytań prawdopodobnie nigdy nie znajdziemy odpowiedzi. Z chwilą, gdy Norma Jean stała się ikoną kina, skończył się "prawdziwy" rozdział jej biografii. Przekraczając bramę Fabryki Snów, największa diwa wielkiego ekranu, sama stała się marzeniem. Czy ktoś może podać dokładną datę narodzin i upadku mitu?

marilyn monroe przed operacjami