O tym, czym naprawdę jest przyjaźń z ex, pisałem tutaj. Jak przeżyć rozstanie: najważniejsze porady. Po omówieniu błędów, których się należy wystrzegać, przyszedł czas na pakiet porad, które w dużej mierze stanowią odpowiedź na pytanie, jak przetrwać rozstanie z kobietą lub mężczyzną. Przyjrzyjmy się im teraz razem. 1. Jak słownika nazywa przyjaźń związek, w którym istnieje wzajemne zaufanie, miłość i wspólne interesy. Ale ilu ludzi, tyle opinii, jak również uwagę na znaczenie pojęcia „przyjaźń”. Dla niektórych jest to sposób pożyczania pieniędzy, dla innych – możliwość uzyskania kompetentnej porady, a na trzecim – podział No i jak sobie radzić w takiej sytuacji. Trudna przyjaźń to po prostu przyjaźń po przejściach i wielu różnych przygodach mniej lub bardziej miłych. Trudna przyjaźń to znajomość, w której się wiele wydarzyło i wydarzyć może. Trudna przyjaźń to znajomość bardzo bliska, a jednocześnie bardzo daleka. W pewnym sensie można przyjaźń «bliskie, serdeczne stosunki z kimś oparte na wzajemnej życzliwości i zaufaniu; też: życzliwość, serdeczność okazywana komuś». przyjazny. 1. «żywiący dla kogoś uczucie przyjaźni; też: będący wyrazem takiego uczucia». 2. «sprzyjający komuś, nieprzynoszący szkód». • przyjaźnie. Kiedy po pierwszej randce proponuje "zostańmy przyjaciółmi" to oznacza, że będzie wpadał do niej o 4 nad ranem bez zapowiedzi, wypłakiwał problemy z innymi kobietami, pustoszył lodówkę i barek, kąpał się i wycierał jej ręcznikiem. Gdy Ona będzie w kryzysie, jego komórka będzie zawsze poza zasięgiem Czy przyjaźń jest możliwa między mężczyzną a kobietą? Zanim powiemy, czy przyjazne stosunki między mężczyzną a kobietą są możliwe, warto zrozumieć, jakiego rodzaju specjalistów od pojęć umieściło słowo "przyjaźń". Pod względem psychologicznym - jest to silna, ufna relacja oparta na duchowej bliskości przyjaciół. QmkQIvk. Dziewczyna zrezygnowała ze związku z Tobą. Odeszła od Ciebie z własnej woli, pokazując tym samym brak jakiegokolwiek romantycznego zainteresowania. Dziewczyna pokazała brak jakiejkowliek miłości i zaangażowania. Po prostu Cię opuściła. Jednak po jakimś czasie starania i Twoich próśb, dziewczyna proponuje Ci relację koleżeńską. Ex chce się przyjaźnić. Czy powinniśmy iść na taki układ? Czy relacja kolega-koleżanka jest OK po rozstaniu w związku? Jeżeli zadajesz sobie podobne pytania, ten wpis został napisany właśnie dla Ciebie. Zapraszam do lektury!Prawdziwe znaczenie rozstania w relacji romantycznejZanim przejdziemy do odpowiedzi na pytanie postawione w tytule wpisu, zacznijmy od początku. Zacznijmy od definicji rozstania i jego dalszych konsekwencji. Co tak naprawdę oznacza rozstanie? Co jeżeli dziewczyna rezygnuje z relacji romantycznej z Tobą? Jak mamy to zinterpretować?Otóż rozstanie jest definitywną oznaką braku zainteresowania romantycznego Twojej byłej kobiety. Jeżeli dziewczyna odchodzi od Ciebie, to po prostu już Cię nie kocha i chce poszukać szczęścia gdzie indziej, z kimś innym. Gdyby było inaczej, ona nadal by z Tobą była. Skoro jednak jest tak jak jest, musisz się pogodzić z jej negatywnym stosunkiem do od faceta z całą pewnością nie należy do decyzji z kategorii „spontanicznych”. Twoja ex dziewczyna, zanim od Ciebie odeszła, dokładnie przemyślała wszelkie skutki tej decyzji, a więc…Brała pod uwagę fakt, że Ty możesz znaleźć sobie inną kobietę z którą spędzisz całe swoje wiedziała, że jej odejście może oznaczać brak jakiegokolwiek powrotu. Ty możesz przecież się na nią obrazić lub po prostu nie będziesz chciał do niej wrócić. Ona to pozwoliła Tobie na okropne cierpienie spowodowane rozłąką. Nie obchodziło jej Twoje dobro. Dziewczyna myślała tylko i wyłącznie o swoim interesie. Miała Ciebie gdzieś!Zainteresowanie traci się raz na zawsze, niestety…Jeżeli dziewczyna odchodzi od Ciebie z powodu braku romantycznego zainteresowania, odchodzi ona już na zawsze. Nie ma drugiej szansy, późniejszego pięknego zakończenia czy powrotu wielkiej miłości. Nic z tych rzeczy! To już nie będzie to samo, nawet jak ona wróci do ona się do Ciebie zraziła i ma w swojej głowie obraz nietrakcyjnego faceta (o czym świadczy rozstanie), ponowne zainteresowanie nie wchodzi w grę. To tak niestety nie działa!W związku z powyższym, jeżeli dziewczyna chce do Ciebie wrócić po rozstaniu, musisz być ostrożny. Więcej piszę o tym w tym artykule. Jeżeli jesteś zainteresowany, zapraszam do lektury tego chce przyjaźnić – co ona może ode mnie chcieć?Przejdźmy jednak do głównego tematu tego wpisu, a więc przyjaźni między eks dziewczyną a Tobą. W poprzednim paragrafie wyjaśniliśmy sobie, że odejście oznacza kompletne zabicie romantycznego zainteresowania tak, ona na pewno nie chce kontaktów z Tobą pod przykrywką romantycznych intencji. Możesz mieć ukrytą nadzieję, że przyjaźń to tylko wstęp do powrotu i pownownej miłości. Nie miej złudzeń! Gdyby ona chciała miłości z Tobą, to w ogóle by od Ciebie nie jedna może oznaczać jej chęć utrzymywania przyjaźni między Wami?Być może chodzi tutaj o kontrolę?Najprostszą odpowiedzią na postawione wcześniej pytanie byłoby oczywiste „ona chce przyjaźni” – nie mniej, nie więcej niż to. Faktycznie tak być może, ale często tak po prostu nie jest!Gdy ludzie podejmują decyzje, mają przygotowane dwie odpowiedzi uzasadniające ich wybór – odpowiedź prawdziwą i odowiedź, która dobrze brzmi. Gdy chcemy się dowiedzieć prawdziwych zamiarów drugiej osoby, często dostajemy tylko odpowiedź, która dobrze brzmi i ma niewiele wspólnego z prawdziwym powodem podjęcia danej która dobrze brzmi, może być właśnie oferta powodem utrzymywania kontaktu może być chęć utrzymywania nad Tobą kontroli oraz żywienie się Twoją atencją!Ex chce się przyjaźnić? Może ona chce Twojej atencji?Jeżeli nadal pragniesz swoją byłą dziewczynę, ona z całą pewnością o tym wie. Nie musisz jej o tym mówić. Ona to czuje, ona to widzi, ona to wie. Skoro tak, Twoja ex może wykorzystać Cię jako ofiarę, która dostarczać jej będzie atencję i potrzebną do życia dawkę eliksiru o nazwie „jestem dla kogoś atrakcyjna, ktoś mnie pożąda”.Ona będzie chciała od Ciebie…komplementów;obecności;poczucia, że jest piękną i atrakcyjną kobietą;… jednak w zamian za atencję z Twojej strony, dostaniesz co najwyżej spotkanie raz na jakiś czas, umieszczone w ramach relacji „przyjacielskich”. Chyba nie muszę Ci tłumaczyć co to znaczy, prawda?Ona będzie topić się w Twoim uwielbieniu. Będzie korzystać z Twojego zaangażowania. A ty… No właśnie, co z Tobą?Czy Ty faktycznie chcesz przyjaźni? Wierzysz w takie relacje?Zadaj sobie szereg bardzo ważnych pytań, które pozwolą Ci podjąć właściwą decyzję:Czy nadal zależy Ci na tej kobiecie? Jesteś nią zauroczony? Czujesz coś do niej? Jeżeli tak, dlaczego chcesz wchodzić w relację przyjacielską?Czego oczekujesz od relacji kolega-koleżanka? Czy to jest to co faktycznie pragniesz?Wierzysz w przyjaźń między kobietą a mężczyzną? Zwłaszcza gdy niedawno kobieta i mężczyzna byli dla siebie bliskimi ludźmi?Czy w relacji przyjaciel-przyjaciółka będziesz w stanie się powstrzymać i nie przejawiać oznak romantycznego zainteresowania? Czy nie będzie Cię kusiło aby ją przytulić, pocałować, powiedzieć że ją kochasz?Chcesz zapomnieć o swojej byłej? Po co zatem chcesz rozdrapywać stare rany? Czy to pomoże Ci stanąć na nogi i znaleźć kobietę, która prawdziwie Cię pokocha i będzie z Tobą ze szczerej chęci?Prawda jest taka, że dziewczyna chce tylko i wyłącznie Twojej atencji. Ona nie będzie chciała stworzyć z Tobą romantyczej relacji. Ty natomiast ją pewnie pragniesz. Dlatego też, będziesz się cholernie męczył w tym dziwnym będziesz na 100% chciał czegoś więcej, a ona będzie Cie stopować. Ty będziesz się gotować, a ona będzie Cię kontrolować. Serio tego chcesz?Osobiście nie wierzę w przyjaźń damsko-męskąGdybyś zapytał się mnie co sądze o przyjaźni między kobietą a mężczyzną, odpowiedziałbym – „nie ma takiej opcji”! Dlaczego? W bliższych relacjach między kobietą a mężczyzną, w pewnym momencie pojawi się wątek romantyczny, albo ze strony mężczyzny, albo ze strony będziecie się blisko przyjaźnić, wreszcie któreś z Was zapragnie czegoś więcej. Taka jest biologia. Tak zostaliśmy stworzeni. Mężczyzna czuje seksualny pociąg do kobiety, kobieta do też, wiele przyjaźni damsko-męskich szybko zamienia się w bliską relację. Albo co najgrosze, zamienia się w nieodwzajemnioną miłość, ponieważ jedna osoba chce czegoś więcej, a druga osoba ją między byłymi kochankami jest jeszcze gorsza!Przyjaźń bez nakreślonego wcześniej kontekstu jest bardzo ciężka do utrzymania, a co dopiero gdy mówimy o sytuacji gdy ex chce się z Tobą przyjaźnić po Wami była już romantyczna więź i dobrze wiesz, że Ty będziesz chciał ją odnowić. Tutaj nawet nie ma podejrzenia. Tutaj mamy pewność tego co się stanie!Czy chcesz tak bardzo ryzykować i wchodzić w takie bagno?Ex chce się przyjaźnić? Wierz mi – Ty tego nie chcesz!Jeżeli ex chce się przyjaźnić, poważnie zastanów się nad odpowiedzią. Miej na uwadze, że przyjaźń damsko-męska to bardzo niebezpieczna zabawa, zwłaszcza jeżeli już pożądasz kobietę, która chce relacji opisana w tym artykule to nie pierwszyzna w kontekście problemów mężczyzn. Miałem do czynienia z kilkoma takimi sytuacjami u moich czytelników, w tym sam doświadczyłem czegoś podobnego! Przechodziłem podobną sytuację. Dziewczyna chciała odnowić relację po długiej ciszy, prosząc cały czas o spotkania i kontakt. Jak się później okazało, byłem dla niej tylko tymczasową atrakcją. Dziewczyna potrzebowała atencji na krótki okres, po czym po prostu kopnęła mnie w dupę. Ot, cała może być w Twoim przypadku. Możesz zostać wykorzystany!Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że w Twoim wypadku dziewczyna (umyślnie lub nie) chce Cię po prostu wykorzystać do swoich celów. Pamiętaj, że w momencie rozstania ona pokazała Ci już swoje ujemne zainteresowanie. Nie ma czegoś takiego jak udany związek z niezainteresowaną dziewczyną!Jeżeli ona nie jest Tobą zainteresowana w sensie romantycznym, będziesz miał tylko problemy jeżeli zdecydujesz się na jakikolwiek kontakt z cały czas żywił się nadzieją powrotu do związku, a Wasza relacja będzie stała w miejscu. Będziecie nadal przyjaciółmi, o ile tak będzie można nazwać Waszą chce się przyjaźnić? Jak zatem zareagować na jej propozycję?Jeżeli mogę Ci coś doradzić, to absolutnie zalecam Ci odrzucenie jej propozycji przyjaźni. Najlepiej jak w ogóle nie będziesz utrzymywał jakichkolwiek kontaktów ze swoją byłą. No bo po co? Wasz związek już dawno odszedł w zapomnienie, dziewczyna nie jest Tobą zainteresowana i tylko Cię co o niej myśleć, tracąc swoją energię, pieniądze i czas?Czyż nie lepiej byłoby wyciągnąć wnioski z tej relacji, podnieść głowę i iść dalej przed siebie? Czy nie należy Ci się związek z inną, kochającą kobietą? Jeżeli tak, to na co jeszcze czekasz?Dlaczego zajmujesz sobie głowę tymi pierdami od ex? Zapomnij o swojej byłej ex, weź się w garść i idź dalej przed Artur WitośNewsletterChcesz otrzymywać na bieżąco więcej wartościowych treści na temat randek, kobiet i związków?Dołącz do męskiego grona oraz darmowy raport PDF, tak na dobry początek! 200 najpiękniejszych cytatów o przyjaźniMądre cytaty o przyjaźniSmutne cytaty o przyjaźniCytaty o fałszywej przyjaźniŚmieszne cytaty o przyjaźniDługie cytaty o przyjaźniKrótkie cytaty o przyjaźni Przyjaźń jest równie mocnym uczuciem co miłość. To wyjątkowa więź łącząca ludzi tej samej bądź odmiennej płci. Dotyka i najmłodszych, jak i dużo starszych. Taki braterski układ może być nawet na całe życie. Cytaty o przyjaźni idealnie obrazują prawdziwe kumplostwo. Koniecznie poznaj 200 najlepszych myśli! 200 najpiękniejszych cytatów o przyjaźni Mówi się, że prawdziwy przyjaciel to skarb. Niestety, ale nie każdy ma taką osobę w swoim życiu, a jeśli jest ktoś tak wyjątkowy to trzeba się wspierać i dbać o taki układ, by trwał. Cytaty o przyjaciółkach są wesołe, a także skrywają w sobie życiowe mądrości. Niektóre z nich są smutne, poza tym opisują fałszywą przyjaźń. To rozmaite myśli oddające w 100% tego rodzaju relacje. Taka znajomość, jednak nie zawsze się udaje i drogi ludzi się rozchodzą, i o tym mówią liczne teksty. Sprawdź koniecznie nasze TOP 200, czyli najpiękniejsze złote myśli o przyjaźni! Cytaty o prawdziwej przyjaźni zazwyczaj ukrywają w sobie mądrości. Można z nich wiele się nauczyć, a zatem wyciągnąć wnioski na przyszłość, a nawet i bardziej docenić to, że mamy kogoś tak bliskiego. Poniżej znajdziesz kilkanaście właśnie takich sentencji: 1.“Prawdziwy przyjaciel to taki, który przychodzi, gdy reszta świata wychodzi” Walter Winchell 2.„Przyjaźń rodzi się w momencie, gdy jedna osoba mówi do drugiej:„ Co! Ty też? Myślałem, że jestem jedynym.” Lewis 3.”Prawdziwa przyjaźń potrzebuje trzech rzeczy: cnoty uczciwości, przyjemności rozmowy, koniecznej użyteczności.” 4.”Kim są przyjaciele? Jedną duszą mieszkającą w dwóch ciałach.” Arystoteles 5.”Prawdziwa przyjaźń to doskonała harmonia tego, co ludzkie z tym, co boskie.” Cyceron 6.”Istotą prawdziwej przyjaźni jest uwzględnianie drobnych potknięć innych.” David Storey 7.”Nie liczy się to, co mamy w życiu, ale to, kogo mamy w naszym życiu.” 8.”Jeden lojalny przyjaciel jest wart dziesięciu tysięcy krewnych.” 9.”toś, kto wie, jak oddać życzliwość, której doświadczył, musi być przyjacielem ponad wszelką cenę.” Sofokles 10.”Wykreślić ze świata przyjaźń… to jakby zagasić słońce na niebie, gdyż niczym lepszym ani piękniejszym nie obdarzyli nas bogowie.” 11.„Ostatecznie więź całego towarzystwa, czy to w małżeństwie, czy w przyjaźni, to rozmowa”. Oscar Wilde 12.„Przyjaciel to ktoś, kto rozumie twoją przeszłość, wierzy w twoją przyszłość i akceptuje cię takim, jakim jesteś”. 13.”Przyjaźń jest jak pieniądze, łatwiej zarobić niż utrzymać.” Samuel Butler 14.„Jeśli szukasz przyjaciela, przekonasz się, że jest on bardzo rzadki do znalezienia. Jeśli chcesz zostać przyjacielem, znajdziesz ich wszędzie”. Zig Ziglar 15.”Nawet w obliczu śmierci przyjemna jest świadomość posiadania przyjaciela.” 16.”Prawdziwym przyjacielem jest ten, z którym człowiek zwiąże się liną.” 17.”Powiedz mi, kim są twoi przyjaciele, a powiem ci, kim jesteś.” Ernest Hemingway 18.”Przyjaciel to człowiek, który wie wszystko o tobie i wciąż cię lubi.” 19.”Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają jak latać.” 20.”Puchatku? Tak Prosiaczku? Nic – powiedział Prosiaczek łapiąc Puchatka za łapkę. Chciałem się upewnić, że jesteś.” Alan Alexander Milne 21.”Przyjaźń jest wszystkim. Przyjaźń to coś więcej niż talent. Więcej niż władza. Prawie się równa rodzinie. Nigdy o tym nie zapominaj.” 22.”Miarą przyjaźni nie jest liczba rzeczy, o których przyjaciele mogą dyskutować, ale liczba rzeczy, o których nie muszą już wspominać.” Clifton Fadiman 23.”Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem.” 24.”Przyjaźń to nie tylko wspaniały prezent, lecz także ustawiczna praca.” 25.”Przyjaciel to człowiek, do którego dzwonię po wielu miesiącach milczenia, a nie pyta: dlaczego się nie odzywałaś, tylko mówi: cieszę się, że właśnie dziś słyszę Twój głos.” 26.”Najlepsi przyjaciele – bez względu na to, jacy są albo jak bardzo nas ranią – i tak nimi zawsze będą. Nikt nie jest doskonały. Błędy przyjaciół są do wybaczenia; to właśnie sprawia, że przyjaźń jest prawdziwa.” Jessica Ann Redmerski 27.”Przyjaciel to osoba, z którą mogę być szczery. Przed nim mogę głośno myśleć.” Ralph Waldo Emerson 28.”Przyjaźń z całym światem zaczyna się od przyjaźni z najbliższym otoczeniem.” Aldona Różanek 29.”Kwiaty nie zakwitną bez ciepła słońca. Ludzie nie mogą stać się ludźmi bez ciepła przyjaźni.” Phill Bosmans 30.”Problem w tym, że jeśli ze strachu przed wrogiem otoczysz się murem obronnym, ten mur nie przepuści również przyjaciół.” Camilla Läckberg 31.”Troszczymy się o swoje zdrowie, odkładamy pieniądze, urządzamy mieszkania; lecz kto może powiedzieć z całą pewnością, czy nie jest prawdą, iż najbardziej potrzeba nam przyjaciół.” 32.”Chcę, by mój świat był twoim, a twój moim. Na tym polega przyjaźń.” 33.”Bycie szczerym może nie da ci zbyt wielu przyjaciół, ale zawsze da Ci tych właściwych.” 34.”Minuta pojednania więcej znaczy niż całe życie przyjaźni.” 35.”Z ludźmi jest tak jak z zegarkami! Najważniejsze jest to, co mają w środku.” 36.”Najmniej odporni jesteśmy na ciosy tych, których kochamy.” 37.”Przyjaźń to jakby romans: kiedy mija urok nowości, rzecz przeradza się w coś wygodnego i przewidywalnego, niczym ulubiony sweter, który wyciągamy z szafy w deszczową niedzielę i od razu jest nam cieplej na sercu.” 38.”Widzę, że oboje czytamy te same książki. Czyż można sobie wymarzyć lepszy początek dozgonnej przyjaźni?” 39.”Przyjaciel to ktoś, kto choć na chwilę umie oderwać wzrok od siebie samego, aby spojrzeć na mnie. Uważnie. Życzliwie. Łagodnie.” 40.”Miłość to mądra przyjaźń dwóch ludzi.” 41.”Nie można stworzyć sobie starych przyjaźni.” 42.”Niektórych ludzi lepiej mieć za wrogów niż za przyjaciół.” 43.”Miłość erotyczna pragnie nagiego ciała, przyjaźń – nagiej osobowości.” 44.”Przyjaźń uczy patrzeć sercem, a to najtrudniejsza ze sztuk.” Smutne cytaty o przyjaźni Cytat o przyjaźni nie zawsze jest pozytywny. Zdarzają się bowiem smutne myśli. Pojawia się w nich ból, tęsknota, a niekiedy również rozczarowanie. Poniżej znajdziesz właśnie smutne cytaty o przyjaźni: 1.”Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.” Jeremy Clarkson, Świat według Clarksona 2.”Przyjaciele ciągną cię w dół, Gordie. Nie wiedziałeś o tym? Twoi przyjaciele. Są jak tonący, którzy łapią cię za nogi. Nie możesz ich ocalić. Możesz tylko utonąć razem z nimi.” Stephen King, Cztery pory roku 3.”Na samotność bowiem skazują człowieka nie wrogowie, lecz przyjaciele” Milan Kundera 4.“Nie ufam tym, którzy są przekonani, że mają wielu przyjaciół. To znak, iż nie znają ludzi.” Carlos Ruiz Zafón, Gra anioła 5.„Osoba, która żąda Twojej ciszy lub odmawia Ci prawa do rozwoju, nie jest twoim przyjacielem”. Alice Walker 6.“Między mężczyzną a kobietą przyjaźń nie jest możliwa. Namiętność, wrogość, uwielbienie, miłość – tak, lecz nie przyjaźń”. 7.„Niektórzy ludzie nie są wobec Ciebie lojalni. Są lojalni wobec swoich potrzeb. Gdy ich potrzeby się zmieniają, zmienia się również ich lojalność. ” 8.”Przyjaźń oznacza zrozumienie, a nie porozumienie. Oznacza przebaczenie, nie zapominanie. Oznacza to, że wspomnienia trwają, nawet jeśli kontakt zostanie utracony. ” 9.”Nikt nie jest tak naprawdę zajęty. Wszystko zależy od tego, ile osób znajduje się na ich liście priorytetów.” 10.”Jeśli przyjaciele są wysoko na twojej liście priorytetów, to nawet gdy stracisz zdrowie, i tak zachowasz to, co liczy się najbardziej.” Regina Brett 11.”Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten, kto pomaga.” Thomas Fuller 12.“Przyjaźń ma przynosić korzyści obu osobom, ale często oceniamy innych tylko pod kątem korzyści.” Tony Dungy 13.”Są takie wydarzenia, które – przeżyte wspólnie – muszą się zakończyć przyjaźnią…” 14.”Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić.” 15.”Nie ma chyba nic gorszego niż gdy ktoś, kogo kochasz, proponuje Ci przyjaźń. I dodaje: a najlepiej zapomnij o mnie i bądź szczęśliwa.” 16.”Płakałam, gdy odeszła ode mnie miłość – rzekła cicho – kiedy odchodzi przyjaźń – nie mam już łez.” 17.”Tylko ten człowiek mógłby być moim przyjacielem. Lecz jego planeta jest rzeczywiście za mała. Nie ma miejsca dla dwóch…” 18.”Bliskość człowieka szczerego daje pewność i pomoc. A przyjaźń nieszczerego, a nawet tylko bliskość – krępuje.” 19.”W przyjaźni można prosić, ale nie można się obrażać, jeśli się nie otrzyma.” 20.”Przyjaźń kobieca zdołała zepsuć więcej kobiet niż miłość męska.” 21.”(…) pieniądze nie zawsze przynoszą prawdziwą przyjaźń, raczej przeciwnie.” 22.”Cóż to za przyjaźń, która cofa się przed solidarnością?” 23.”Małżeństwa bywają nieszczęśliwe nie z braku miłości, ale z braku przyjaźni.” 24.”Egoizm jest trucizną przyjaźni.” 25.”Większość przyjaźni nie ukrywa się, tylko więdnie.” Cytaty o fałszywej przyjaźni Aforyzmy o przyjaźni bywają bardzo nostalgiczne. Te o fałszywej znajomości pełne będą negatywnych uczuć. Ktoś bowiem nas zawiódł, wręcz oszukał. Poniżej znajdziesz cytaty o przyjaciołach, którzy tak naprawdę nimi nie byli: 1.„Fałszywi przyjaciele: kiedy przestają z Tobą rozmawiać, zaczną o tobie mówić”. 2.”Słowo„ przyjaciel ”to etykieta, którą każdy może wypróbować. Ty decydujesz, kto najlepiej będzie ją nosić. ” Carlos Wallace 3.”Bardziej niebezpieczni są przyjaciele w swej zdradzie niż wrogowie w swej konsekwencji.” Władysław Grzeszczyk 4.”Najczęściej nasi najlepsi przyjaciele są sprawcami naszego upadku.” Victor Hugo 5.”Pożegnanie z fałszywym przyjacielem jest prawdziwym szczęściem.” Jagadeesh Kumar 6.”Życie polega na utracie przyjaciół, ludzi, których znasz. Więc po prostu lepiej znajduj tych, dla których warto cierpieć. ” Mohit Kaushik 7.”Fałszywi przyjaciele są jak cienie. Podążają za tobą na słońcu, ale zostawiają cię w ciemności.” 8.”Fałszywi przyjaciele są jak cienie. Podążają za tobą na słońcu, ale zostawiają cię w ciemności.” 9.”Niektórzy przyjaciele są jak grosze, mają dwie twarze i są bezwartościowi”. 10.”Fałszywa przyjaźń, jak bluszcz, gnije i rujnuje mury, które obejmuje; ale prawdziwa przyjaźń daje nowe życie i ożywienie obiektowi, który wspiera.” Richard Burton 11.”Nie każdy jest twoim przyjacielem. To, że cię otaczają i się z tobą śmieją, nie oznacza, że są dla ciebie. To, że klepią cię po plecach, nie oznacza wcale, że kiedyś nie będą cię w nie dźgać.” Trent Shelton 12.”„Przyjaciele są jak piersi: niektóre są duże, niektóre są małe, niektóre są prawdziwe, niektóre są fałszywe”. 13.”Nie możesz pozwolić fałszerzom sprawić, byś zapomniał o znaczeniu prawdziwych przyjaciół.” 14.”Dorastanie oznacza uświadomienie sobie, że wielu twoich przyjaciół tak naprawdę nie jest przyjaciółmi”. 15.„Fałszywi ludzie mają obraz do utrzymania. Prawdziwych ludzi to po prostu nie obchodzi ”. 16.”Niektórzy zapominają o tobie, dopóki czegoś od ciebie nie chcą”. 17.”„Nie moim zadaniem jest ujawnianie podróbki. W odpowiednim czasie ujawniają się. ” 18.„Niektórzy z najbardziej jadowitych ludzi są przebrani za przyjaciół i rodzinę”. 19.”Fałszywi ludzie są mili tylko wtedy, gdy jest to dla nich wygodne lub zwykle mają ukryty plan. Naprawdę mili ludzie robią wszystko, aby pomagać innym i mają szczere serce. Trzymaj się tych, którzy nigdy Cię nie zawiodą i dotrzymuj obietnic. Nie możesz tego sfałszować. ” 20.„Czasami musisz porzucić ludzi. Nie dlatego, że cię to nie obchodzi, ale dlatego, że nie.” 21.”Fałszywi przyjaciele wierzą w plotki. Prawdziwi przyjaciele wierzą w ciebie. ” 22.”Prawdziwi przyjaciele zawsze znajdą sposób, aby ci pomóc. Fałszywi przyjaciele zawsze znajdą wymówkę. ” 23.”Fałszywi ludzie nie są jeszcze niebezpieczni, ale fałszywi przyjaciele są.” 24.”Fałszywi przyjaciele po prostu naśladują, aby być dla ciebie dobrą osobą! Zawsze uważaj na takich fałszywych przyjaciół w swoim życiu.” 25.”Zawsze należy nauczyć się mądrze dobierać przyjaciół, bo teraz dni dostaniesz więcej fałszywych i fałszywych przyjaciół w swoim życiu niż prawdziwych i prawdziwych.” 26.”Pozbądź się fałszywych przyjaciół ze swojego życia, bo to tylko strata czasu.” 27.”Fałszywi przyjaciele są jak imitacja biżuterii, która z czasem wyblaknie i wreszcie pokaże Ci swoje prawdziwe kolory.” 28.”Pamiętaj, że prawdziwy przyjaciel zawsze będzie odczuwał twój ból, ale fałszywy zawsze będzie tylko udawał, że cię rozumie, ale w rzeczywistości nie.” 29.”Nie masz nic do stracenia. Gdy tracisz fałszywych przyjaciół, nie tracisz nic.” 30.”Fałszywy przyjaciel jest wrogiem w przebraniu.” Ellen 31.”[…] przyjaźń, tak jak miłość i jak róże, może mieć kolce.” 32.”Śmiech to wcale niezły początek przyjaźni, a najczęściej jest też najlepszym jej zakończeniem.” 33.”Ten co zdradził wroga, kiedyś zdradzi też przyjaciela.” 34.”Smutne jest rozstanie z przyjaciółmi; miejsce to tylko miejsce.” Frank Herbert, ”Diuna” 35.”Staramy się być prawdziwi, mili i przyjaźni dla ludzi, ale czasem zdarzają się osoby, które potrafią to wykorzystać.” 36.”Gdzie interes dmucha, przyjaźń krucha.” 37.”Bezinteresowna przyjaźń może istnieć tylko pomiędzy ludźmi o porównywalnych dochodach.” 38.”W narkomanii nie ma miejsca na przyjaźń – są tylko układy.” Śmieszne cytaty o przyjaźni Piękne cytaty o przyjaźni są niekiedy zabawne. Doskonale obrazują tego rodzaju więź. Bliskie osoby mają do siebie dystans i cudownie czują się w swoim otoczeniu. Poniższe cytaty idealnie to pokazują: 1.„Przyjaźń jest taka dziwna … po prostu wybierasz człowieka, którego spotkałeś i myślisz sobie „ Tak, lubię go” i po prostu dzielisz z nim Twój czas.” 2.”Zawsze będziemy przyjaciółmi, dopóki nie będziemy starzy… wtedy możemy zostać przyjaciółmi na nowo”. sen dla ciała, tym przyjaźń dla ducha – odświeża siły.” Cyceron 4.”Dobrze, że nie ma człowieka bez wad, bo taki człowiek nie miałby też przyjaciół.” William Hazlitt 5.”Przyjaźń damsko-męska istnieje… Do pierwsze­go pocałunku.” 6.”Miłość, przyjaźń, rock’n’roll!” 7.„Myślę, że będziemy przyjaciółmi na zawsze, ponieważ jesteśmy zbyt leniwi, aby znaleźć nowych przyjaciół”. 8.”Ciężko jest znaleźć przyjaciela, który byłby słodki, kochający, hojny, opiekuńczy i bystry. Moja rada dla was wszystkich: nie traćcie mnie”. 9.„Nie musisz być szalony, aby być moim przyjacielem. Będę cię trenować”. 10.”Przyjaciele są wspaniałą wymówką, aby rzucić wszystko i biec im na spotka-nie.” Charlotte Gray 11.”Przyjaciel – ktoś, przed kim można głośno myśleć.” Ralph Waldo Emerson 12.”Kim jest przyjaciel? To drugie ja.” Zenon z Elei 13.”Nie potrzebuję przyjaciela, który zmienia się, gdy się zmieniam i który kiwa głową, gdy skinę głową; mój cień robi to znacznie lepiej.” 14.”Najlepszy przyjaciel to ktoś, kto rozśmiesza cię, nawet jeśli myślisz, że już nigdy się nie uśmiechniesz.” 15.”Przyjaźń jest niewątpliwie najskuteczniejszym lekiem na cierpienia zawiedzionej miłości.” 16.” Na twoją przyjaźń czeka przyjaźń. Biała pokorna kwitnąca poziomka.” Agata Budzyńska 17.”Elo! Miłość, przyjaźń, dobre słowo. Tego nauczyłem się żyjąc hardkorowo.” 18.”Przyjaźń po wygaśnięciu miłości to jak dym po pożarze.” 19.”Przyjaźń jest jedynym cementem, który może spoić świat.” 20.”Będzie trwał tak jak miłość do dziecka Będzie trwał tak jak przyjaźń radziecka.” 21.”Przyjaźnie między mężczyznami to schabowy z ziemniakami i setka wódki.” 22.”Przyjaźń wygląda przy uczuciu do kobiety jak świeca łojowa przy świetle elektrycznym.” Długie cytaty o przyjaźni Przyjaźń jest bohaterem powieści, wierszy i filmów. Ta silna więź inspiruje masę artystów. Poniżej znajdziesz długie złote myśli o przyjaźni: 1.”Ja wiem, że w wiecznym kole przemian zapadnie wszystko jakby w morze, że minie czas i minie ziemia i to, com kochał i com tworzył. Próżno bym, pełen wielkich tęsknot, jak ślad na piasku wieczność tropił, bo ludzki trud i ludzkie piękno jest jak na wiatr rzucony popiół. Więc dobrze okruch szczęścia dostać, umiejąc fałsz od prawdy dzielić. I życie szczere mieć i proste, jak uścisk dłoni przyjaciela.” Tadeusz Borowski 2.”Przyjaźń nie potępia w chwilach trudnych, nie odpowiada zimnym rozumowaniem: gdybyś postąpił w ten czy tamten sposób… Otwiera szeroko ramiona i mówi: nie pragnę wiedzieć, nie oceniam, tutaj jest serce, gdzie możesz spocząć.” Malwida von Meysenbug 3.”To zależy, czego od przyjaciół oczekujesz. Możesz nam zaufać, że cię nie opuścimy w dobrej czy złej doli, choćby do najgorszego końca. Możesz też nam ufać, że strzec będziemy twojej tajemnicy lepiej niż ty sam jej strzegłeś. Ale nie licz na nas, byśmy ci pozwolili samotnie stawić czoło niebezpieczeństwu i odejść od nas bez słowa. Jesteśmy twoimi przyjaciółmi. Boimy się okropnie, ale pójdziemy z tobą albo za tobą, jak psy za tropem.” 4.”“Znaleźć człowieka, z którym można porozmawiać, nie wysłuchując banałów, konowałów, idiotyzmów cwaniackich, łgarstw, fałszywych zapewnień, tanich sprośności lub specjalistycznych bełkotów „fachowca”, dla którego branżowe wykształcenie plus umiejętność trzymania widelca jest całą jego kulturą, kogoś bez płaskostopia mózgowego i bez lizusowskiej mentalności- to znaleźć skarb.” Waldemar Łysiak 5.”Najpiękniejszym prezentem, który możemy dostać jest człowiek, który jest. Który daje swoją obecność. Który odbiera telefon. Który dotrzymuje słowa. Każda miłość zaczyna się od obecności i do obecności się sprowadza.” Katarzyna Markiewicz 6.”Przyjaciele to nasi najbliżsi, którzy dobrze wiedzą, co dla nas znaczy życie; którzy czują do nas to, co sami czujemy do siebie; którzy są z nami w tryumfie i klęsce; którzy uwalniają nas od smutku naszej samotności.” Henry Alonzo Meyers 7.”Chcę móc Cię kochać bez przywiązania, doceniać Cię bez osądzania, znajdywać Cię nie przytłaczając, zapraszać cię bez nacisku, zostawiać Cię bez winy, krytykować bez cenzury, pomagać nie umniejszając. Jeśli chcesz dać mi to samo, wtedy naprawdę możemy się spotkać i razem rosnąć.” Virginia Satir 8.”To zależy, czego od przyjaciół oczekujesz. Możesz nam zaufać, że cię nie opuścimy w dobrej czy złej doli, choćby do najgorszego końca. Możesz też nam ufać, że strzec będziemy twojej tajemnicy lepiej niż ty sam jej strzegłeś. Ale nie licz na nas, byśmy ci pozwolili samotnie stawić czoło niebezpieczeństwu i odejść od nas bez słowa. Jesteśmy twoimi przyjaciółmi. Boimy się okropnie, ale pójdziemy z tobą albo za tobą, jak psy za tropem.” R. R. Tolkien 9.„Może, pomyślał, nie ma czegoś takiego jak dobrzy i źli przyjaciele. Może są po prostu tylko przyjaciele, ludzie, którzy będą przy tobie, kiedy ci coś dolega, i pomogą ci, byś nie czuł się zbyt samotny. Może to ludzie, dla których warto przeżywać strach, mieć nadzieję… i żyć. Być może są to ludzie, za których warto umrzeć, kiedy trzeba. Nie ma dobrych przyjaciół. Nie ma złych przyjaciół. Są jedynie ludzie, których pragniesz i z którymi chciałbyś być – ludzie, którzy mają swoje miejsca w twoim sercu” Stephen King, „To” 10.”-Przyjaźń – według mojej definicji – zasadza się na dwóch rzeczach – powiedział nagle. – Szacunku i zaufaniu. Oba czynniki są niezbędne. I muszą działać w obie strony. Można do kogoś żywić głęboki szacunek, ale bez zaufania przyjaźń się rozpada” Stieg Larsson, „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” 11.”Przyjaźń nie jest czymś spontanicznym, automatycznym, jest natomiast owocem obopólnej zgody, decyzji, życiowej postawy, otwartości. Nie staje się, ani nie pozostaje przyjaciółmi przez przypadek. Prawdziwa harmonia jest najpiękniejszym darem wierności prawdzie, uczciwości, sprawiedliwości; jest zawsze zaskoczeniem i zadziwieniem. Tak jak światło gwiazd nie pojawia się jedynie wtedy, kiedy się je dostrzega, i nie znika, gdy zostało dostrzeżone.” Dalmazio Mangillo 12.”Nikt chyba nie miałby przyjaciół, gdyby słyszał, co mówią oni za jego plecami.” Jeśli ktoś źle mówi o kimś za jego plecami, to nie jest prawdziwym przyjacielem. Cechą prawdziwego przyjaciela jest właśnie to, że mówi, co uważa, nawet najgorszą prawdę, prosto w twarz. Gdyby było inaczej, po co mieć przyjaciół?” Małgorzata Musierowicz, „Ida sierpniowa” 13.”Prawdziwa, doskonała, trwała i wieczna przyjaźń to taka, której nie zniszczy zazdrość, nie osłabi jej podejrzenie, nie zerwie pragnienie władzy. W obliczu wielkich prób nie ustąpi, pod uderzeniami się nie załamie, wobec udręk nie ugięta, wobec wielu niesprawiedliwości niewzruszona.” 14.”Nie wiemy dokładnie, w którym momencie rodzi się przyjaźń. Kiedy się dzban napełnia kropla po kropli, w końcu jedna z nich przelewa dzban; w ten sposób seria aktów dobroci dotykają serca, aż wreszcie jeden z nich zapali w nim płomień przyjaźni.” Bradbury 15.”Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie.” Antoin de Saint-Exupéry 16.„Jeśli ma się przyjaciół, a mimo to wszystko się traci, jest oczywiste, że przyjaciele ponoszą winę. Za to, co uczynili, względnie za to, czego nie uczynili. Za to, że nie wiedzieli, co należy uczynić” Andrzej Sapkowski 17.”Przyjaciel jest twoim zaspokojonym pragnieniem. Jest polem, które obsiewasz z miłością i z którego zbierasz z modlitwą dziękczynną. On twoją mocą i schronieniem, odczuwając głód uciekasz się do niego i szukasz go, by zaznać ukojenia. Gdy on się zwierza, otwórz przed nim swoją duszę. Kiedy on milczy, niech twoje serce nie przestaje go słuchać, ponieważ w przyjaźni każda myśl, pragnienie, nadzieja budzi się w ciszy, a jest dzielona w radości. A kiedy żegnasz przyjaciela, nie smuć się ponieważ jego nieobecność pozwoli ci dostrzec to, co najbardziej w nim kochasz. I niechaj przyjaźń nie będzie niczym innym, jak wzajemnym odkrywaniem skarbów ducha, dzielcie między siebie radość, przyjazne uśmiechy i gesty dobroci.” Gibran Kahlil 18.”Kocham Cię nie tylko za to, kim ty jesteś, ale także za to, kim ja jestem, gdy jestem z Tobą. Kocham Cię nie tylko za to, kim się stałeś, ale i za to, kim ja stałem się dzięki Tobie. Kocham cię, bo zdziałałeś więcej niż jakikolwiek dekalog, abym mógł stać się dobrym człowiekiem, i więcej niż jakakolwiek wiara, aby mnie uczynić szczęśliwym. Uczyniłeś to bez słów i gestów. Uczyniłeś to będąc po prostu sobą. Być może to właśnie znaczy być przyjacielem.” Phil Bosmans 19.”Wykreślić ze świata przyjaźń… to jakby zagasić słońce na niebie, gdyż niczym lepszym ani piękniejszym nie obdarzyli nas bogowie.” 20.”Prawdziwi przyjaciele to ci, którzy są przy tobie, gdy dobrze ci się wiedzie. Dopingujący cię, cieszący się z twoich zwycięstw. Fałszywi przyjaciele to ci, którzy pojawiają się tylko w trudnych chwilach, ze smutną miną, niby solidarni podczas gdy tak naprawdę twoje cierpienie jest pociechą w ich nędznym życiu.” Paulo Coelho 21.”Nigdy nie jest się zmuszonym opowiadać swoim przyjaciołom najważniejszych rzeczy, ale gdy się już to zrobi, życie staje się spokojniejsze.” 22.”W przyjaźni i w miłości dwoje ludzi podnosi razem ręce, aby schwycić coś, czego nie zdołaliby dosięgnąć osobno.” 23.”Nauczmy się okazywać przyjaźń człowiekowi, kiedy żyje, a nie, kiedy już umrze – zaproponował. – Bo wtedy to już, według mnie, należy wszystko zostawić własnemu biegowi.” 24.”Lepiej nie zawierać przyjaźni, jeśli ma się wystarczająco silny charakter, żeby się obyć bez przyjaciół. Prędzej czy później przyjaciele stają się prawdziwym utrapieniem. Ale jeśli już musisz ich mieć, to daj im żyć w zgodzie z własnym sumieniem.” 25.”Jest granica w nieszczęściu, poza którą przyjaźń nawet pomnaża mękę nie mogąc jej uleczyć. Skoro rana jest śmiertelna, pomoc staje się okrucieństwem.” 26.”– Nie chcę pieniędzy – odparł Ajdi. – Obiecaj tylko, że kiedy w moim życiu zawieje mroźny wiatr, rozpalisz dla mnie ogień przyjaźni.” 27.”Przyjaźń to strach przed samotnością, a miłość to jeszcze większy strach przed osamotnieniem.” 28.”Jest to książka o miłości, przyjaźni, wzajemnym zaufaniu – wartości te nie zmieniają się.” 29.”Jedną z najcenniejszych rzeczy, którą w przyjaźni i miłości należy zawsze chronić, jest twoja odmienność.” 30.”Miłość jest przydatna tylko do pogaduszek przy księżycu i… hm… jeszcze paru rzeczy. A kiedy ktoś ma kłopoty – wtedy najważniejsza jest przyjaźń.” 31.”Wierna miłość istnieć może między ludźmi różnej wartości. Trwała przyjaźń tylko między ludźmi równej wartości. Dlatego też trwała przyjaźń rzadsza jest od wiernej miłości.” Krótkie cytaty o przyjaźni Najpiękniejsze cytaty o przyjaźni to te krótkie, które w „pigułce” zbierają wszystkie najważniejsze myśli. Bez trudu je wygrawerujesz, czy też zapamiętasz. Takich propozycji jest zdecydowanie najwięcej. To są najlepsze jedno bądź dwu zdaniowe cytaty o przyjaźni: 1.„Przyjaźń jest jedynym cementem, który utrzyma świat razem”. Woodrow T. Wilson 2.”Przyjaźń jest jedynym spoiwem, które kiedykolwiek utrzyma świat razem.” Woodrow T. Wilson 3.”Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód smutku, potrafi sprawić, że znów wraca radość.” 4.”“Przyjaciel staje się fragmentem naszej biografii, jak data urodzenia, pierwsza szkoła czy imiona rodziców.” Janusz Leon Wiśniewski, „Samotność w sieci” 5.”Tylko istota absolutnie silna nie potrzebuje przyjaźni; z pewnością kimś takim może być tylko Bóg.” Wasilij Grossman 6.”Wykreślić ze świata przyjaźń, to jakby zgasić słońce na niebie, gdyż niczym lepszym ani piękniejszym nie obdarzyli nas bogowie.” Cyceron 7.”Przyjaciele to ci rzadcy ludzie, którzy pytają, jak się czujemy, a następnie czekają na odpowiedź.” Cunningham Ed 8.”Bardziej niebezpieczni są przyjaciele w swej zdradzie, niż wrogowie w swej konsekwencji.” Władysław Grzeszczyk 9.„Jeśli dożyjesz 100 lat, mam nadzieję, że dożyję 100 lat minus 1 dzień, tak abym nigdy nie musiał żyć bez ciebie.” Alan Alexander Milne, „Kubuś Puchatek” 10.”Przyjaźń to strach przed samotnością, a miłość to jeszcze większy strach przed osamotnieniem.” Tadeusz Konwicki 11.”Przyjaciele, z którymi zabijamy czas, to właśnie prawdziwi przyjaciele.” Haruki Murakami 12.”Przyjaźń to najpiękniejsza rzecz, jaką człowiek może zaproponować drugiemu człowiekowi. Bezinteresownie.” Pino Pellegrino 13.”Najlepszą wagą do ważenia przyjaźni jest nieszczęście.” Plutarch 14.”Przyjaźnie, które się rozpoczęły na tym świecie, zostaną uniesione w górę i nigdy już nie będą zerwane.” św. Franciszek Salezy 15.”Przyjaźń jest jedynym spoiwem, które kiedykolwiek utrzyma świat razem.” Woodrow Wilson 16.”Każdy nowy przyjaciel to nowa przygoda… początek kolejnych wspomnień.” Patrick Lindsay 17.„Nie ma rzeczy bardziej oczywistej niż przyjaźń, dopóki trwa.” Roma Ligocka 18.„Miłość jest przydatna tylko do pogaduszek przy księżycu i… hm… jeszcze paru rzeczy. A kiedy ktoś ma kłopoty – wtedy najważniejsza jest przyjaźń.” Aleksandra Ruda 19.”W twoim sercu jest magnes, który przyciągnie prawdziwych przyjaciół. Tym magnesem jest bezinteresowność, myślenie najpierw o innych; kiedy nauczysz się żyć dla innych, oni będą żyć dla ciebie.” Paramahansa Jogananda 20.„Pomaga nam nie tyle pomoc przyjaciół, ile pewność ich pomocy”. Epikur 21.„Przyjaciel to ktoś, kto daje ci całkowitą wolność do bycia sobą”. Jim Morrison 22.”Prawdziwy przyjaciel to ten, kto patrzy przez palce na twoje niepowodzenia i toleruje twój sukces.” Doug Larson 23.„Miara przyjaźni nie polega na liczbie rzeczy, o których przyjaciele mogą dyskutować, lecz na liczbie rzeczy, których nie trzeba już wyjaśnić”. Clifton Fadiman 24.”Przyjaciel kocha w każdym czasie, a bratem się staje w nieszczęściu.” 25.”Wspaniałym środkiem, aby cieszyć się Bogiem, jest przyjaźń z Jego przyjaciółmi.” św. Teresa z Avila 26.”Przyjaciel kocha zawsze:jest bratem w niepowodzeniach.” 27.”Prawdziwy przyjaciel jest z tobą na dobre i na złe.” 28.”Przyjaźń – podobnie jak mądrość i radość -nie jest czyś obowiązkowym. Jest darem, który nas zaskakuje i zdumiewa.” 29.”Trzeba być bardzo dzielnym, by stawić czoło wrogom, ale tyle samo męstwa wymaga wierność przyjaciołom.” 30.”Jeśli potrafisz spędzić z kimś pół godziny w zupełnym milczeniu i nie czuć przy tym wcale skrępowania, ty i osoba ta możecie zostać przyjaciółmi.” 31.”Przyjaźń jest jak słońce, jego istnienie jest niepodważalne, a jego blaskiem najlepiej jest się po prostu cieszyć, a nie na nie patrzeć.” 32.”Był moim kochankiem i najlepszą przyjaciółką jednocześnie.” 33.”Najlepszy przyjaciel to taki, który wierzy, że możemy osiągnąć więcej i wieść życie lepsze, niż nam samym się wydaje.” 34.”Przyjaźń może istnieć tylko pomiędzy ludźmi prawymi.” 35.”Walczysz dla przyjaciela, po to, by przeżył, a on walczy dla ciebie, i wszystko w wojsku opiera się na tej prostej przesłance.” 36.”Przyjaźń bezinteresowna jest skarbem nieoszacowanym.” Mirosław Krajewski 37.”Poświęcenie zabija miłość i zamienia ją w przyjaźń.” 38.”Przyjaźń trwa dzień, niewola wieczność.” 39.”Wspaniałomyślność jest istotą przyjaźni.” Oscar Wilde 40.”Zatwardziałe serce nie jest w stanie poczuć żadnej przyjaźni.” Dziennikarka, blogerka – pozytywnie zakręcona na punkcie mody i urody. Uwielbiam pisać i dzielić się wiedzą z innymi. Przyjaźń wywodzi się z głębokiej potrzeby więzi i otaczania się ludźmi podobnie widzącymi świat, rozumiejącymi nasze wybory, jednym słowem osobami dzielącymi nasze wartości i wzorce zachowań. Dzięki przyjaciołom możemy w pełni poczuć się sobą, a codzienność nabiera kolorowych barw. Są oni współtowarzyszami w wolnym czasie i wsparciem w trudnych chwilach. Czyż jednak nie byłoby cudownie zaprzyjaźnić się również i z partnerem? Najszczęśliwsze związki to przecież te, w których dochodzi do kombinacji miłości i przyjaźni. Przyjaźń a miłość Przyjaźń jest osobistą relacją, która może połączyć ludzi, niezależnie od ich płci. Choć jej zawieranie odbywa się w różny sposób, zależnie od kultury, wpływów religijnych, a nawet obowiązujących rytuałów, to budowanie przyjaźni jest zawsze procesem długotrwałym, opartym na wzajemnym zrozumieniu, zaufaniu, szacunku i wsparciu. Inaczej jest z miłością. Ta może przytrafić się nagle, czasem wystarczy jedno spotkanie, nieraz kilka randek i już czujemy motyle w brzuchu. Pchają nas one w stronę związku z osobą, która rozpaliła w nas te piękne uczucia. Przeczytaj też: Przyjaźń z byłym – czy jest możliwa? Niektórzy twierdzą, że przyjaźń w związku zabija namiętność. Faktycznie, istnieje takie ryzyko, jednak można się przed nim ustrzec. Aby mieć pewność, że z pary nie przekształcicie się w dwójkę dobrych przyjaciół, musicie spełnić następujący, podstawowy warunek: ciągle podsycać namiętność, aby nie dopuścić do tego, że w pewnym momencie zaczniecie widzieć w sobie „tylko” przyjaciół. Oczywiście, uwaga o tym, że temperatura między partnerami powinna być ciągle podgrzewana, nie dotyczy tylko osób, które chcą, aby związek opierał się również na przyjaźni. Każda para powinna walczyć o podtrzymywanie namiętności i zainteresowania. Jak zaprzyjaźnić się z partnerem? Przyjaźń buduje się zawsze w ten sam sposób: poświęcaniem sobie nawzajem uwagi i częstymi rozmowami. Tak samo powinno być między wami. Pamiętaj, aby codziennie zapytać go, jak mu minął dzień, czy wydarzyło się coś specjalnego, co go zaintrygowało/rozbawiło/zdenerwowało. Opowiadaj o swoich dniach, pytaj go o rady lub zdanie, dyskutuj (ale nie krytykuj i nie oceniaj!). Poszukajcie wspólnego hobby. Może to być gotowanie, oglądanie filmów, wyjścia na rower/łyżwy/nordic walking, itp. Raz w tygodniu róbcie coś razem! Przysporzy wam to tematów do rozmów, a jak już wiadomo, rozmową buduje się przyjaźń. Nie zamykajcie się na innych, zbudujcie krąg wspólnych przyjaciół, z którymi będziecie się wspólnie bawić, czy spotykać. Dajcie sobie trochę przestrzeni. Nie traktujcie się jak papużki nierozłączki, taka postawa szkodzi każdej relacji. Aby być prawdziwie szczęśliwym, każdy potrzebuje odrobiny przestrzeni. Wspólny krąg przyjaciół, współdzielone hobby i częste, szczere rozmowy, na pewno bardzo was do siebie zbliżą! O autorze: Redakcja eDarling Zobacz więcej artykułów autorstwa Redakcja eDarling Czym tak naprawdę jest przyjaźń?Przyjaźń! Czym tak naprawdę ona jest? Od czego zależy przyjaźń?Przyjaźń jest jak miłość!Ja i mój przyjaciel, Ty i Twój przyjaciel:Prawo Wzajemności-Twoja Instrukcja Obsługi LudziA jakie były tego konsekwencje?Od czego tak naprawdę zależy przyjaźń? Czy nawet zwykłe koleżeństwo?Większość ludzi będzie miała Ciebie w dupie:Co było potem?Miał mnie głęboko w dupie. Miał głęboko w dupie mnie oraz mój WIEDZIEĆ…JAK ZDOBYĆ SZACUNEK I ZBUDOWAĆ MOCNĄ WARTOŚĆ W OCZACH TWYCH PRZYJACIÓŁ, KOLEGÓW, ZNAJOMYCH?I U KAŻDEJ NOWO POZNANEJ OSOBY?damcidomyslenia@ mi – MAŁĄ CZARNĄ Wiesz jaki dziś jest dzień? Dziś jest międzynarodowy dzień przyjaźni i właśnie o niej będzie dzisiejszy bardzo długi wpis, który wiem, że mocno da Ci do myślenia. Przyjaźni poświęciłem 1/4 z 400 stronicowej książki na którą możesz zapisać się na: damcidomyslenia@ Książka w wersji elektronicznej: jpg, e-pub, mobi będzie dostępna w Sierpniu. “Łańcuch pęka, jak przecięta wstęga, tylko prawdziwa przyjaźń to potęga” Widzisz te dwa ogniwa? Jest to odpowiednik przyjaźni, koleżeństwa czy znajomości w dzisiejszych czasach. Im mocniejsze są ogniwa, tym twarlsza jest przyjaźń. Jednak jest jedno małe “ALE…”, o którym już za moment przeczytasz na łamach tego bloga. Już za moment przeczytasz czym tak naprawdę jest przyjaźń oraz od czego zależy. Przyjaźń! Czym tak naprawdę ona jest? Od czego zależy przyjaźń? No właśnie! Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się czym tak naprawdę jest przyjaźń? Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się od czego ona może zależeć? A może zastanawiałeś się czy rzeczywiście taka prawdziwa przyjaźń w ogóle istnieje? W jaki sposób jest zawiązywana? Czy w dzisiejszym świecie prawdziwa przyjaźń ma prawo bytu? Czy w dzisiejszym świecie jest jeszcze na nią miejsce? Przyjaźń jest jak miłość! Jest bardzo dużo osób na tym Świecie, które mówią “kocham Cię”: W nieodpowiednim miejscu. Najczęściej pod wpływem chwili “tu i teraz”. O nieodpowiednim czasie. Zazwyczaj bardzo szybko. I zazwyczaj nieodpowiedniej osobie, która zwyczajnie jeszcze na tak mocne słowa sobie niczym szczególnym nie zasłużyła. Jest bardzo dużo osób, które rzucają te słowa za szybko, na lewo i prawo. A co zazwyczaj słyszą, jak nagle pierwsi wychylają się z takim wyznaniem? –Ja Ciebie też- wypowiedziane w oklepany sposób z automatu, bez tej nutki pożądania w głosie oraz oczach. “Ja Ciebie też”. Tylko tyle, ponieważ w takich momentach wypada kobiecie “coś” odpowiedzieć na te westchnienia, jeśli jest jej głupio mówić: –A ja jeszcze nie wiem co do Ciebie czuję. –Nie za szybko? lub – A ja Ciebie nie. Więcej na temat słowa “KOCHAM CIĘ” możecie przeczytać klikając w poniższy link: Tak czy owak, ja osobiście wolę być kochanym, niż samemu kochać. Wolę słyszeć te słowa, niż samemu się z nimi pierwszy wychylać po kilku dniach czy tygodniach znajomości. A co zazwyczaj się dzieje, jeśli w nieodpowiednim miejscu, nieodpowiednim czasie wyznasz “miłość” nieodpowiedniej osobie? Wtedy zazwyczaj wszystko zaczyna się pomału coś pierdolić. Zaczynasz zauważać, że coś jest nie tak. Niby jest wszystko ok, niby jesteście razem, niby sobie piszecie słodkie SMS-ki i rozmawiacie przez telefon, ale kobieta zaczyna się dystansować, jest jakaś taka inna, dziwna, chłodniejsza, zdystansowana i niedostępna. Kobieta lekko zmieniła nastawienie w stosunku do Ciebie i waszego związku i daje się to odczuć. Kiedy pytasz się jej czy wszystko jest między wami w porządku, ponieważ czujesz, że jest jakaś taka “inna”, to słyszysz zapewnienia, że nie masz się co martwić, ponieważ wszystko jest ok. Jednak w prawo wzajemności zaczyna weryfikować jej słowa, ponieważ teraz to Ty jesteś zdolny do poświęceń oraz jesteś wstanie zrobić więcej dla swojej dziewczyny, niż ona dla Ciebie. Podobnie jest z przyjaźnią, o której już za chwile przeczytasz. Ja osobiście pierwszy nigdy nie daje jakiś deklaracji przyjaźni, ponieważ przyjaźń w dzisiejszy wydaniu, jest to naprawdę bardzo krucha instytucja, która bardzo często zbudowana jest na fundamentach z piasku. Dla mnie słowo przyjaźń, podobnie jak “kocham Cię”, znaczy dużo więcej, niż klepanie się pod barem przy wódce po pleckach, w rytm dyskotekowych hitów. Czemu? Ponieważ wielokrotnie w życiu przejechałem się bardzo mocno na osobach, których miałem za przyjaciół, kolegach czy znajomych. Życie to najlepszy nauczyciel, który kazał mi zweryfikować jakość moich znajomości. Ja i mój przyjaciel, Ty i Twój przyjaciel: Kiedyś miałem kolegę, którego osobiście uważałem za swojego przyjaciela. No właśnie i tutaj pojawia się pytanie, przy którym warto się zatrzymać na dłużej. Tutaj pojawiają się pierwsze pytania, którymi kiedyś nie zaprzątałem sobie głowy, a powinienem. Podobnie może być i z Tobą. Czemu tak uważałem? Czemu akurat jego uważałem za swojego przyjaciela? Czym sobie na te szczytne miano zasłużył? Pomógł mi w czymś? A może wyświadczył mi przysługę? Poświęcił się dla mnie, rezygnując tym samym z czegoś dla siebie istotnego? Był wtedy kiedy go potrzebowałem? Był w porządku w stosunku do mnie? Jak się wobec mnie zachowywał w towarzystwie? Co tak naprawdę nas łączyło? Jakie okoliczności? Jakie wydarzenia? Jakie sytuacje sprawiły, że mogłem o nim wypowiadać się jak o przyjacielu, a nie jak o zwykłym koledze czy znajomym? Jakie wartości wnosi do mojego życia? Czy sprawia, że moje życie jest ciekawsze, lepsze, w jakiś sposób fajniejsze? Czy on również i mnie uważa za swojego przyjaciela? Czy było między nami prawo wzajemności? Czy była przyjaźń za przyjaźń, poparta konkretnymi sytuacjami z życia wziętymi, a nie pustymi słowami w myśl zasady puste słowo, za puste słowo? Na tamten czas uważałem go za swojego przyjaciela, ponieważ sądziłem tak jak większość osób sądzi nadal, że skoro znam go przeszło 10 lat i piłem z nim wódkę, to mogę tak się o nim wypowiadać. Tak! I to był główny powód tego, że wypowiadałem się o nim w taki sposób. Trzymaliśmy ze sobą blisko dekadę, więc był to dla mnie najważniejszy powód do tego, by tak go nazywać. Wiedziałem o nim dużo, a z perspektywy czasu, dziś wiem, że tylko mi się tak zdawało, że dużo o nim wiem. Wiedziałem tyle ile miałem o nim wiedzieć. Pokazywał mi to co miałem zobaczyć i mówił mi tylko to co miałem usłyszeć. Za to on o mnie wiedział naprawdę bardzo dużo rzeczy, których nie powinien wiedzieć, o czym przekonałem się w bardzo przykry sposób, na własnej skórze w przyszłości, kiedy nasza przyjaźń upadła. Co nas łączyło? Na tamten czas myślałem, że wszystko. Mieliśmy wspólne tematy, świetnie się dogadywaliśmy, a łączyły nas tak naprawdę zwykłe, pierdolone popijawy, gdzieś za garażami w licealnych czasach oraz w jakiś spelunach w czasach studenckich, z których dla mojego życia tak naprawdę jeden wielki chuj wynikał. W rzeczywistości to nic mnie z nim nie łączyło oprócz kaca dnia następnego. Niestety na tamten czas nie wiedziałem o tym. Nie wiedziałem, ponieważ nie zwracałem uwagi na detale prawdziwej przyjaźni, o których będziesz mógł w bardzo szczegółowy sposób przeczytać w mojej zbliżającej się książce w wersjach: elektronicznej, mobi i e-pub, pod tytułem: Prawo Wzajemności-Twoja Instrukcja Obsługi Ludzi Łączyły nas tak naprawdę chujowe imprezki, na których lał się alkohol, którym zazwyczaj umacnialiśmy naszą “przyjaźń”. Umacnialiśmy naszą przyjaźń nie zasadami, nie wzajemnością, nie lojalnością, tylko i wyłącznie alkoholem, na którym tak naprawdę opierała się nasza znajomość. Przyjaźń w takim wydaniu była bardzo kruchą instytucją o czym za niedługi czas dane mi się było osobiście przekonać. Pewnego razu, podczas jednej z takich imprezek, wyszliśmy razem do sklepu po wódkę, żeby było raźniej. Idąc ulicą zaczęliśmy rozmowę, podczas, której zebrało mi się na szczerość. Tak! To mi się pierwszemu zebrało na szczerość, a nie mojemu “przyjacielowi”, więc to też już daje do myślenia na temat naszej “przyjaźni”. Nigdy nie rozmawialiśmy ze sobą w kategoriach przyjaciel-przyjaciel. Nigdy również nie poruszaliśmy tego tematu. Ja osobiście wychodziłem z założenia, że skoro kogoś znam ponad dekadę, to naturalną rzeczą jest to, że mogę uważać tą osobę za swojego przyjaciela. Ja tak myślałem, ale czy on również? -Patryk, wiesz co? Ile my się tak naprawdę znamy? No ile? Powiedz!-spytałem się jego. -Znamy się od piaskownicy, ale od podstawówki się kumplujemy. Będzie gdzieś z dobre 10 lat jak nie więcej! -No tak! Razem wiele przeżyliśmy i wiele wypiliśmy. Stary! Ty jako jedyny jesteś moim przyjacielem! Nikt więcej! Tylko Ty! Nie Robert, nie Łukasz, nie Wojtek! Tylko Ty jedyny! Tylko Ciebie mogę nazwać swoim przyjacielem. Nikogo innego więcej. Masz! Masz moją bluzę stary, bo zmarzniesz! Był to Grudzień, a na dworze panowała zerowa temperatura. Idąc do monopolowego, do którego mieliśmy może z 500 metrów, mój na tamten czas przyjaciel nie założył bluzy, ani kurtki, tylko wyszedł w krótkim rękawku. Ja na dowód swojej przyjaźni kurwa zdjąłem swoją bluzę niczym Rejtan rozdarł swe szaty i mu podarowałem, aby ten nie zmarzł. Co odpowiedział mój “przyjaciel” na mój przypływ szczerości? Czy zareagował entuzjazmem? Czy ucieszył się kiedy to usłyszał? Czy również zebrało mu się na szczerość w stosunku do mojej osoby, w myśl zasady wzajemności-szczerość za szczerość? Otóż nie! Całą sytuację skwitował krótko słowami: -No i Vice-Versa! I Vice-Versa, tylko tyle był wstanie wydusić z siebie, a przy tym jakby zakłopotany spuścił łeb. Tylko tyle był wstanie odpowiedzieć na moją pieśń pochwalną jego osoby. Zrobił to i tak z lekkim zmieszaniem w głosie. Brzmiało to tak jak słowa typu: –Ja Ciebie też Wypowiadane na sucho i bezemocjonalnie przez kobietę w chwili wyznania jej za szybko miłości przez mężczyznę. Kolega odpowiedział tak, ponieważ coś mi musiał odpowiedzieć. Jednak czy było między nami prawo wzajemności? Czy było szczerość za szczerość? Czy było WIN-WIN? Oczywiście, że nie. W tym wypadku to ja pierwszy wychyliłem się z jakimiś deklaracjami, a nie on. W tym wypadku to ja ustawiłem ramy naszej znajomości, w której to on miał dużo większą wartość w moich oczach, niż ja w niego. To ja zdjąłem swoją bluzę, aby nie zmarzł, co było w pewnym sensie poświęceniem z mojej strony, ponieważ od tej chwili to ja marzłem w krótkim rękawku, a nie on. On nigdy nawet takiej prostej rzeczy nie zrobił dla mnie, więc o kant dupy można było rozbić moje słowa, w których mówiłem: -Wiele razem przeżyliśmy! Tak naprawdę to nic nie przeżyliśmy oprócz pierdolenia głupot i weekendowego picia. W naszej “przyjacielskiej” relacji nie byliśmy sobie równi. W naszej “przyjacielskiej” relacji, to on miał większą wartość w moich oczach, niż ja w jego. W naszej “przyjacielskiej” relacji, to ja byłem wstanie zrobić dla niego więcej, niż on dla mnie. W naszej “przyjacielskiej” relacji, to ja byłem wstanie więcej się poświęcić, niż on. W naszej “przyjacielskiej” relacji byłem wstanie przepłynąć dla niego Oceany, podczas kiedy on nie przeskoczyłby dla mnie kałuży. A jakie były tego konsekwencje? Konsekwencje tej relacji były takie, że kiedy potrzebowałem jego pomocy, to jego przy mnie nie było. Kiedy potrzebowałem wsparcia, ponieważ miałem trudne chwile w życiu, to nigdy nie miał dla mnie czasu. Odzywał się za to do mnie tylko wtedy, kiedy: Nudziło mu się. Coś ode mnie chciał. Chciał się czymś pochwalić. Kiedy działa mi się krzywda, to udawał, że tego nie widzi! Pamiętam jak zostałem uderzony przy nim, przez naszego wspólnego znajomego w twarz. Ot, takie małe nieporozumienie przy alkoholu. Czy mój “przyjaciel” się wstawił za mną? Czy wziął mnie w obronę? Czy chociaż się odezwał na zaistniałą sytuację? Czy powiedział: -Chłopaki dajcie spokój? Oczywiście, że nie! Stał obok całej sytuacji 5 metrów i nic nie widział i nic nie słyszał, a na koniec udawał wielce zdziwionego mówiąc: -Nic nie widziałem, bo lolka kręciłem. Jednym słowem uważałem za przyjaciela osobę, która nie widziała tego samego w mojej osobie. Uważałem za przyjaciela osobę, która praktycznie niczym nie udowodniła mi swojej lojalności. Jedynie co dla mnie zrobił, to kupił parę razy wódkę! Taki był wkład na przestrzeni lat w naszą znajomość. Czy tak powinna wyglądać przyjaźń? Zwykła znajomość lub jako takie koleżeństwo, to może i owszem, ale nie przyjaźń, ponieważ jest to zbyt mocne słowo. Niestety wiele osób tego nie rozumie i ciągle nadużywa tego słowa. Wychodzi więc na to, że i ja również nadużywałem tego słowa. Czy mam do niego jakieś pretensje? Oczywiście, że nie! On mi nie deklarował przyjaźni, więc nie zachowywał się jak przyjaciel. Ja widziałem w jego osobie przyjaciela, ale on już z jakiś tajemniczych powodów nie widział tego samego w mojej osobie. A skoro tak, to traktował mnie jak zwykłego znajomego, a za przyjaciela miał kogoś innego. Kiedyś mój znajomy opowiadał mi o swoim przyjacielu. W pewnym momencie przerwałem mu mówiąc: -Czemu za każdym razem tytułujesz go słowem przyjaciel? Czym sobie na taki tytuł zasłużył ten człowiek w Twoich oczach? -Bo znam go kupę czasu-odpowiedział zdziwiony moim pytaniem. –Tylko tyle? I co na przestrzeni tych lat przeżyliście razem? Założyłeś z nim wspólny biznes, który upadł i razem się podnosiliście z upadku wspierając się nawzajem, bez zwalania winy na kogokolwiek? Zaangażowaliście się we wspólny projekt każdy po równo 50% Ty i 50% on, a nie 90% Ty, a 10% on? Uratował Ci życie? Poświęcił dla Ciebie coś co kochał? Zrezygnował z czegoś dla Ciebie? A może chociaż zgodził Ci się podżyrować kredyt, zastawiając swój dom?-zapytałem ponieważ z doświadczenia wiem, że nawet najdłuższa przyjaźń potrafi rozjebać się o pieniądze-zazwyczaj jakieś drobne, czy kobietę-zazwyczaj nic nie wartą. -Nic z tych rzeczy-odpowiedział-Zresztą jakbym poprosił go o podżyrowanie kredytu to myślę, że by się zgodził-dodał. –A Ty? Jeśli poprosiłby Cię o to samo, to zgodziłbyś się równie chętnie jak i on? –Yyy… Jego reakcja dała mi do myślenia, że przyjaźń, przyjaźnią, ale niekoniecznie z wzajemnością. Od czego tak naprawdę zależy przyjaźń? Czy nawet zwykłe koleżeństwo? Od czego zależy przyjaźń? Od wartości oraz szacunku jaki masz w oczach swych przyjaciół, kolegów czy znajomych. Od wartości oraz szacunku, jaki wyrobiłeś sobie przez okres znajomości w oczach ludzi, którymi się otaczasz. Wkraczając w dorosłość, przetasowaniu ulega praktycznie każde towarzystwo. Myślę, że i Ty znasz niejedną ekipę co się razem trzymała w czasach licealno-studenckich, a teraz każdy poszedł w swoją stronę, tworząc nowe relacje z całkiem nowymi ludźmi, zapominając o starych kolegach, z którymi kiedyś się po pleckach klepało na osiemnastce u Agnieszki. Kiedyś było cześć, cześć, siema, siema, a po pewnym czasie Twoi starzy koledzy, z którymi nie jedną butelkę zrobiłeś nie poznają Cię na ulicy lub machną Ci tylko “cześć” na szybkości, ponieważ nie mają czasu. W czasach studenckich miałem grono znajomych, z którymi się trzymałem. Było nas łącznie z 10 osób, gdzie zawsze, wspólnie, trzymaliśmy się razem. Jednak w jakich sytuacjach trzymaliśmy się razem? Na imprezkach, domówkach, dyskotekach, meczach. Tylko wtedy. Pamiętam jak pewnego razu zrobiliśmy grilla czy ognisko, gdzie wspólnie stanęliśmy w kręgu trzymając się za barki. Trzymaliśmy się za barki tworząc okrąg jak jedna drużyna. Obiecaliśmy sobie, że będziemy trzymać się ze sobą już na zawsze. Obiecaliśmy sobie, że będziemy sobie zawsze pomagać. Obiecaliśmy sobie, że jak jednemu z nas wyjdzie w życiu, to on wciąga do góry następne osoby. Potem zaczęliśmy się po pijaku klepać po plecach, przytulać, aż o mały włos niektórzy z tego podniecenia nie zaczęliby tak po przyjacielsku robić sobie nawzajem loda. Ile to ja się nasłuchałem słodkości na swój temat! -Tyab bądź taki zajebisty jaki jesteś! -Mordo w ogień bym za Tobą wskoczył. Nie minęło kilka miesięcy i jeden z “nas” się żenił. Pozapraszał wszystkich na swoje wesele, tylko nie mnie. Ja jako jedyny z tej grupy nie zostałem zaproszony na wesele kolegi, który wielokrotnie zarzekał się, że w ogień by za mną skoczył. Oczywiście w ogień, to gotowy był skakać tylko na imprezkach i tylko po pijaku, ale kiedy impreza się kończyła, to i kontakt urywał się do następnej popijawy. Smaczku tej sytuacji dodaje fakt, że nie zostałem zaproszony na wesele przez gościa, który trzy miesiące wcześniej bawił się u mnie na Sylwestra. Nie ukrywajmy, że trochę przykro mi się zrobiło kiedy dowiadywałem się, że zaprosił już tego i tamtego, a o mnie jeszcze ani widu, ani słychu. Zaskoczyłem się bardzo tą sytuacją i poczułem się odrzucony. Poczułem się jak piąte koło u wozu, jak najsłabsze ogniwo, gdzie fajnie jest ze mną zbić pionę, wypić wódkę, pośmiać się, powygłupiać, ale kiedy opada imprezowy kurz, to już nie ma wtedy miejsca dla mnie na poważniejsze tematy. Liczyłem, że dostanę od niego jakieś słowa wyjaśnienia, ale on nawet do mnie nie zadzwonił. Miał mnie w dupie bardzo głęboko. Nie miał zamiaru mi się z niczego tłumaczyć i coś wyjaśniać. Nie zaprosił mnie, to nie zaprosił. To jak zareagowali pozostali moi koledzy również dało mi mocno do myślenia. Niestety ich reakcja, to było brak reakcji. Jak ze mną rozmawiali, to mówili: -No Łukasz strasznie chujowo się zachował w stosunku do Ciebie. No nie w porządku to było. Wszystkich zaprosić, tylko Ciebie nie. Jeszcze bez żadnych słów wyjaśnienia. Powinien to sobie z Tobą wyjaśnić. Tak mówili sam na sam jak ze mną rozmawiali, ale czy którykolwiek z nich powiedział to Łukaszowi? Czy ktoś spytał się go: -Czemu nie zaprosiłeś Tyaba? Przecież to chłopak z naszej ekipy? Przecież to jeden z nas? Czy którykolwiek z nich powiedział, że: -Skoro TYAB nie idzie, to ja też nie. Jak wszyscy idziemy, to wszyscy. Oczywiście, że nie! Każdy miał mnie w dupie. Wszyscy poszli na to wesele, a ja zostałem jako jedyny z jakiś powodów olany. Tylko ja jak ten głupek za wszystkimi się wstawiałem, zamiast się nie wpierdalać w nie swoje sprawy. Tylko ja jak ten głupek chciałem zawsze dobrze dla wszystkich, ale nikt nie wszyscy chcieli dobrze dla mnie. Jak moi koledzy się pokłócili, to robiłem wszystko co w mojej mocy, aby się pogodzili nierzadko tym sposobem robiłem sobie nowych i niepotrzebnych wrogów. Każdy przyznał mi rację, ale tylko za plecami Łukasza. Być może te same osoby również przyznały rację Łukaszowi? Może odbyły się jakieś rozmowy, w których ja nie uczestniczyłem podczas, których Łukasz podał prawdziwe powody nie zaproszenia mnie jako jedynego z ekipy na swoje wesele? Każdy przyznał mi rację, ale co z tego? I tak zrobił swoje, co uświadomiło mnie, że liczyć to ja zawsze mogę, ale tylko na siebie. Większość ludzi będzie miała Ciebie w dupie: Tak! Większość osób będzie miała Ciebie w dupie. Niestety bardzo często takie osoby będziesz tytułował swoimi “przyjaciółmi”, więc to co teraz przeczytasz, powinno dać Ci bardzo mocno do myślenia. Jakiś czas temu przyjechałem do mojego rodzinnego miasta na Weekend. Tam ustawiłem się z moim dawno nie widzianym kolegą, z którym znaliśmy się szmat czasu. Nie był to jakiś mój wielki przyjaciel, ale zwykłym znajomym czy kolegą również nie mógłbym go nazwać. Można by powiedzieć, że była to osoba pomiędzy kolegą, a przyjacielem. Kolega przyjechał po mnie pod blok i pojechaliśmy sobie w siną dal. Do nas dołączył jeszcze samochodem nasz wspólny znajomy ze swoją ekipą i pojechaliśmy nad jezioro na małą imprezkę. Nad jeziorem popiliśmy sobie, a ja siedziałem raz w jednym samochodzie, raz w drugim. Gdy wróciłem do domu późną nocą, to zobaczyłem, że nie mam portfela, w którym miałem dokumenty. Nie wpadałem w panikę, ponieważ byłem święcie przekonany, że mój portfel wraz z dowodem, prawkiem oraz kartami do bankomatu i pieniędzmi znajduje się w którymś samochodzie. Na spokojnie więc dzwonię do jednego kolegi mówią pewnym głosem: –Tomek słuchaj, sprawdź czy nie zostawiłem u Ciebie portfela w samochodzie. Bo nie wiem czy u Ciebie czy może u Karola być. –Nie, nie zostawiłeś, sprawdzałem-odpisał po 10 minutach. Cóż skoro nie ma portfela u Tomka, to musi być u Karola. Wykręcam więc numer to drugiego koleżki, u którego siedziałem w samochodzie i poprosiłem go o to samo, będąc w 99% pewny, że mój portfel znajduje się u niego w samochodzie. -Sprawdzę jutro rano, bo dziś już leżę w łóżku, bo jestem zmęczony-odpowiedział i się wyłączył chamsko. Napisałem więc mu, żeby sprawdził teraz, bo chce mieć pewność, że mój portfel wraz z dokumentami znajduje się u niego. Chciałem mieć to pewność, ponieważ jeśli jednak nie ma portfela u niego, to wtedy sytuacja się bardzo mocno komplikuje. W przypadku zagubienia portfela z dokumentami trzeba niestety trochę podzwonić, aby poblokować karty, dokumenty, a w takim wypadku czas gra dużą rolę, gdzie w dobie internetu byle łeb może wziąć pożyczkę on-line w jakimś parabanku czy innym gównie. -Stary! Jestem w łóżku! Jutro rano sprawdzę! Dziś mi się już nie chce schodzić na dół na parking. I co możesz powiedzieć mi teraz na temat takiego kolegi i tej całej sytuacji? Co to kurwa za kolega jest, któremu nie chce się zjechać na dół do samochodu i sprawdzić czy jego kolega, z którym zna się tyle lat i z którym nie jedną wódkę wypił, zostawił w samochodzie portfel z dokumentami? Ja rozumiem, że moja prośba mogła dla niego być męcząca. Ja rozumiem, że mogło to być dla niego duże poświęcenie. Jednak w takich właśnie sytuacjach najczęściej poznaje się swoich przyjaciół, kolegów, znajomych. W takich drobnych sytuacjach najczęściej się ich poznaje! Nie przy wódce, nie na imprezkach, tylko kiedy czegoś potrzebujesz. Zadzwoniłem więc do niego mówiąc: -Stary proszę Cię! Sprawdź czy tylko jest portfel! Tylko tyle, bo chce spać spokojnie! Odwdzięczę Ci się jakąś dobrą butelką za to-zacząłem go prosić, obiecując butelkę alkoholu za przysługę, którą każdy prawdziwy kolega by spełnił za darmo. Liczyłem, że go to przekona, a mi pozwoli usnąć spokojnie tej nocy. –Ok dobra-odpisał! Minęło niespełna 5 minut i dostaję od niego SMS-a zwrotnego. –Nic. Tylko tyle raczył mi odpisać! Wydało się to mi podejrzane, że w 5 minut zdążył zejść do samochodu i go dokładnie przeszukać, więc dzwonię do niego z pytaniem: -Ale na pewno sprawdziłeś dobrze? Sprawdź jeszcze raz dokładnie co? –Tak! Sprawdziłem na pewno! Zajrzałem wszędzie, gdzie tylko mogłem i nie było-odpowiedział. –Sprawdź jeszcze raz co? Ale tak naprawdę bardzo dokładnie co? Prośba ziomek-nie dawałem za wygraną, ponieważ byłem święcie przekonany, że to u niego zostawiłem swoją własność. -Kurwa Tyab, jak mówię Ci, że szukałem wszędzie, to szukałem. Musiałeś zgubić portfel nad jeziorem, albo przy bankomacie jak wypłacałeś pieniądze. Dobra lecę spać-warknął w niemiły sposób i od razu się wyłączył. No i sytuacja teraz mocno się skomplikowała. Już się zaczęło robić kurwa nieciekawie! Jak nie zostawiłem portfela w samochodzie, to gdzie go mogłem zostawić? Zacząłem się kurwa głowić. Im bardziej myślałem gdzie go mogłem zostawić, tym coraz bardziej stałem się nerwowy, ponieważ mogłem to zrobić dosłownie wszędzie. Byłem przekonany, ko że zostawiłem u mojego kolegi w samochodzie, ale skoro kolega mówił, że go nie ma, to go nie ma. Skoro kolega mówił, że dobrze szukał, to kurwa dobrze szukał. Średnio w to wierzyłem, ale co mogłem zrobić? Musiałem uwierzyć mu na słowo i zrobić wszystko, aby zguba dokumentów nie skończyła się z ewentualnym komornikiem na karku. Moja pewność zmalała i zacząłem zastanawiać się coraz bardziej, czy może rzeczywiście nie zgubiłem portfela jak najebany kupowałem siatę browarów nad jeziorem dla wszystkich. Człowiek naoglądał się programów typu “Państwo w Państwie” czy Sprawa dla reportera Jaworowicz i już przed oczami stanęło mi widmo pożyczki wziętej w jakimś parabanku na moje dane przez jakiegoś oszołoma. Dodatkowo smaczku tej całej sytuacji dodaje fakt, że za kilkanaście dni miałem lecieć z dziewczyną na wycieczkę i jeśli nie zepnę dupy w troki to polecieć to ja będę mógł, ale na chuju do raju. Miał to być nasz wymarzony wyjazd na który moja dziewczyna napaliła się jak szczerbaty na suchary i weź jej teraz powiedz, że z wyjazdu może wyjść chuj wielki i szelki. Weź jej powiedz, że zgubiłeś portfel z dokumentami, kartami, kasą, ale również z jej zdjęciem. Za zdjęcie to bym miał oczy wydrapane i pierdolenia na cały tydzień. Takim sposobem momentalnie wytrzeźwiałem. Zacząłem dzwonić do mojego banku, aby zablokować jak najszybciej dowód osobisty, zgodnie z poniższym wpisem, który również radzę Ci przeczytać w przypadku zagubienia dokumentów Zagubienie dowodu osobistego i innych dokumentów- Co robić? Dzwonię do jednego banku i słyszę, że jestem w kolejce na połączenie tysiąc pięćset sto dziewięćset, więc dzwonię do drugiego, aby tyle nie czekać. Tam to samo! Niby infolinia 24/h a czas oczekiwania jeszcze dłuższy. Czyżby o 23 mieli taki natłok? Dzwonię do trzeciego banku, a tam kurwa żeby połączyć się z konsultantem musiałem najpierw nacisnąć 1 potem 2, potem 3, a na końcu podać 1 cyfrę telekodu, by następnie podać 4 liczbę telekodu. Problem był taki, że zapomniałem telekodu i musiałem znaleźć go na kompie, a czas leciał. Kiedy już go znalazłem i chciałem wklepać, to kurwa mi się wszystko wyłączyło i musiałem całą procedurę powtarzać od nowa słysząc: -Jeśli jesteś klientem naszego banku, wciśnij 1. W końcu po kilku próbach udało mi się dodzwonić do konsultanta, który sprawdzał moją tożsamość zadając kolejną serię pytań. Po kilkunastu minutach gimnastykowania się w końcu udało mi się zastrzec dowód. W portfelu miałem również karty, które również musiałem zablokować, ale tu już wszystko poszło sprawnie. W nocy nie spałem za bardzo, bo zacząłem analizować kiedy mogłem zgubić portfel i kiedy dowiedziałem się, że go nie mam. Wyszło mi, że istnieje szansa, że jakiś łeb może wziąć na mnie pożyczkę przez internet. Mało prawdopodobne, ale jednak była szansa na to, więc to nie dawało mi spokoju, tym bardziej jak jeszcze podczas szukania informacji co zrobić w razie zguby dokumentów, naczytałeś się o tragediach ludzi, na których ktoś nabrał pożyczek w parabankach, niszcząc im życie. Naprawdę bardzo mocno mi się to w głowę wkręciło, więc poszedłem jeszcze w nocy na Policję, aby zgłosić zgubę portfela z dokumentami i przy okazji dowiedzieć się czy może ktoś jednak znalazł mój portfel i spełnił swój obywatelski obowiązek odnosząc go na najbliższy posterunek. Wchodząc na policję zastałem zabunkrowane okienko, więc siadłem sobie na krzesełku. Siedzę sobie, a za drzwiami chodzą policjanci, którzy w dupie mieli mnie i to, że siedzę i czekam 20 minut, aż ktoś pojawi się na dyżurce. Nagle przychodzi policjant, który wchodzi na dyżurkę, ale nie otwiera okienka, tylko coś grzebie w komputerze. On również widział, że czekam, ale w dupie miał mnie i nawet nie zainteresował się tym co chce. Poczekałem jeszcze kilka minut, aby nie było, że jestem kurwa jakiś nadgorliwy i pukam mu w okienko. Ten je otwiera i się zniesmaczony pyta: –O co chodzi? -Chciałem się spytać czy ktoś nie znalazł może portfela z dokumentami na dane XYZ –Nie wiem, zaraz się spytam, ale to nie teraz! Pan jeszcze poczeka– odpowiedział i zamknął mi okienko przed nosem. Minęło znów z 20 minut i w końcu mówi. –Pan jeszcze raz poda swoje dane. Podałem dane, a ten luknął do szuflady biurka, krzyknął do jakiegoś Mietka moje nazwisko z pytaniem czy ktoś nie przyniósł dokumentów, a w odpowiedzi usłyszałem, że jednak nie. Musiałem czekać 20 minut, aby w ciągu 10 sekund dowiedzieć się, że nikt nie przyniósł mojego portfela na komisariat. – No to w takim razie chciałem zgłosić zagubienie portfela z dokumentami-odparłem. -Panie! To Pan musi jeszcze trochę poczekać, bo tu to trzeba będzie pisać-odparł –Co kurwa pisać? Jak pisać? O czym on pierdoli-pomyślałem sobie w duchu już zdrowo podkurwiony. Wkurwiłem się, ale cóż tu mogłem zrobić? Przekonałem się po raz kolejny, że każdy będzie miał mnie w dupie. Minęło kolejne 30 minut jak nie więcej, a na komisariat wchodzi mój kolega z klasy, który pracował w Policji. Zdziwiony zapytał się co tu robię, a ja mu opowiedziałem o całej sytuacji. – Dobra Robo weź załatw go szybko. Jest w nocy, niech chłopak tu nie ślęczy nie wiadomo po co. Posterunkowy Robo, który tego dnia zasiadał na dyżurce z miną srającego kota, odszedł zapewne od układania pasjansa i przyjął mnie po znajomości mówiąc: -Imię, Nazwisko, numer telefonu. Kiedy podałem mu te trzy informacje, to usłyszałem: -Dobra dziękuje! Jak się znajdzie, ktoś go tu przyniesie, to zadzwonimy do Pana. Kurwa kazano mi czekać tyle czasu, a całość i tak zajęła mniej niż 10 sekund? Gdzie tu kurwa logika? Witamy w Polsce. Wkurwiony wróciłem do domu, by wstać o 4 rano i pojechać nad jezioro szukać we własnym zakresie portfela. Jako, że byłem jeszcze lekko zawiany, to na wszelki wypadek wziąłem rower, aby nie jechać samochodem jak Durczok. Jako, że całą noc nie spałem i w dodatku kac zaczął wchodzić na czoło, to czułem się jak rasowa szmata. Objechałem rowerem wszystkie miejsca, gdzie byliśmy i nic! Zero śladu. Skoro zero śladu to pojechałem do Urzędu Miasta, który otwierali o aby zgłosić zagubienie dowodu i wszcząć procedurę wyrabiania nowego. Zależało mi na czasie, ponieważ chciałem wszelkimi sposobami uratować chociaż wycieczkę. Niestety nie tylko ja byłem w Urzędzie, więc musiałem trochę sobie poczekać. Złożyłem wniosek i zostałem poinformowany, że jeśli dziś dostarczę zdjęcie, yo dowód będzie gotowy w następnym tygodniu, a skoro tak, to i zdążę przed wyjazdem czego się najbardziej obawiałem. Po dowodzie, trzeba było zgłosić zgubę prawa jazdy. Jako, że starostwo było obok Urzędu Miasta, to postanowiłem za jednym zamachem załatwić i prawko. Niby miałem na to 30 dni, ale wolałem zablokować je również jak najszybciej. W końcu i na nim też jest Pesel, który może posłużyć komuś do niecnych planów. Wchodząc do starostwa poczułem zapach gówna. Było strasznie dużo ludzi, a najwięcej takich typowych rolników, którzy przyjechali rejestrować swoje ciągniki. Kolejka do automatu wydającego numerki była jebitna. W końcu kiedy nadeszła moja kolej, to okazało się, że wziąłem nie taki numerek co trzeba i musiałem stać w kolejce po nowy od nowa. Próbowałem moim sposobem obejść kolejkę i się wepchać, ale rolnicy szukający żony bardzo szybko podnieśli hałas mówiąc: -Panie!! Gdzie Pan!! Ja tu stojam. Idź Pan tamuj na koniec. W końcu po kilku godzinach udało mi się zgłosić zagubienie prawka. Wyrobiłem sobie zdjęcia na szybkości do dowodu i prawka. Niestety wyszedłem na nich na bardzo zmęczonego. Zacząłem wyrabiać nowe prawko, za które zabuliłem ok. 100 zł a przy tym znów stojąc w kolejce kilka godzin, ponieważ był to sezon urlopowy w Urzędzie. Co było potem? Za kilka dni dostaję telefon od Karola: -Tyab znalazł się Twój portfel. Był w moim samochodzie. Czyli tak jak myślałem. Portfel był w samochodzie, ale przecież ten człowiek zarzekał się, że tak go dokładnie szukał. Prawda była zapewne taka, że: Miał mnie głęboko w dupie. Miał głęboko w dupie mnie oraz mój problem. Prawda była taka, że nawet od razu tego nie sprawdził, tylko na odwal się powiedział, że szukał, kłamiąc mi w żywe oczy. Ja liczyłem na niego w tej sprawie, ale jak widać w życiu to trzeba liczyć tylko na siebie. Jak Ty nie przypilnujesz swoich spraw, to nikt inny również tego nie zrobi, a jak zrobi to niedokładnie. Wszystkiego musisz umieć w życiu dopilnować sam, bo jeśli Ty tego nie zrobisz, to nie licz na to, że Twoi koledzy od butelki, fifki, nosa, melanżu, to zrobią. Jak się potem okazało Karol znalazł portfel dzień wcześniej, jednak z jakiś powodów nie poinformował mnie o tym od razu. Z jakiś powodów zwlekał. Niby oficjalnie zapomniał. Miał dzwonić, ale nie zadzwonił, a potem zapomniał i przypomniał sobie następnego dnia kiedy byli już po ptokach. Prawda była taka, że mój dobry kolega, miał mnie tak naprawdę głęboko w dupie. Skoro olał mnie w tak drobnej sprawie, to jakby zachował się w innej? No właśnie i tu się kłania pytanie: -Co nas tak naprawdę nas łączyło. Na przestrzeni lat nie wykazał się w stosunku do mnie jakimś przyjacielskim zachowaniem. Nie zrobił tego, ponieważ nie było ku temu żadnej okazji. Na przestrzeni lat ani ja, ani on, nie mieliśmy okazji się wykazać w jakiś poważnych sytuacjach, w których możesz tylko liczyć na swoich przyjaciół. A skoro tak, to trzeba zwracać swoją uwagę na te drobne sytuację, które dadzą ci do myślenia. Skoro nie mogłem na niego liczyć w kwestii dokładnego przejrzenia samochodu, to czy mógłbym liczyć na niego w innych sprawach, tych poważniejszych? Oczywiście, że nie! Również miałby mnie głęboko w dupie! A skoro tak to Karol od tamtej pory jest osobą, którą pomijam jeśli czegoś potrzebuje. Robię to bo wiem, że i tak mi w niczym nie pomoże, więc po co mam tracić swój cenny czas i honor na jakieś prośby skierowane do osoby, która w gruncie rzeczy ma mnie w dupie? Przez to, że olał mój problem, to naraził mnie na straty finansowe, ponieważ niepotrzebnie wydałem pieniądze na zdjęcia i nowe prawko. Niby grosze, ale jednak. Również straciłem przez niego kupę nerwów oraz czasu, gdyż zamiast zająć się pożytecznymi dla mnie rzeczami, to byłem zmuszony ocierać się o polską biurokrację. Następnego dnia ustawiliśmy się wieczorem, gdyż Krol miał mi przywieźć portfel. Ustawiliśmy się o jednak jego nie było. Spóźnił się 40 minut, a kiedy dzwoniłem do niego, to słyszałem co chwila: -No już jadę, no już zaraz będę! Wiedziałem już, że ta znajomość zostanie spisana na straty. Wypiliśmy razem wiele litrów wódki, ale jedna taka sytuacja całkowicie wyjaśniła nasze koleżeństwo. Na przestrzeni lat takich sytuacji było dużo więcej, ale niestety ich nie dostrzegałem. Nie dostrzegałem? Źle! Dostrzegałem, bo konsekwencje tych sytuacji odczuwałem na własnej skórze, ale przez wiele lat nic z tym nie robiłem. Przymykałem oczy, zapominałem i nie wyciągałem wniosków. Przez to Karol w moich oczach obrósł w piórka i zaczął sobie coraz więcej pozwalać w stosunku do mojej osoby. W końcu zadałem sobie pytanie. Na chuj mi jest potrzebna znajomość z Karolem? Do czego on mi jest w ogóle potrzebny, skoro nie mogę na niego liczyć w tak drobnej sprawie jakim jest dokładne poszukanie portfela w samochodzie? Do czego mi ten człowiek może być potrzebny? Po chuj ja mam tracić czas na zadawanie się z nim? Tylko dlatego, że znamy się długi czas? Tylko dlatego? Zacząłem analizować moją znajomość z Karolem pod kątem tego jakie wartości wnosi do mojego życia i wyszło mi, że tak naprawdę ja już dawno nie mam z nim wspólnych tematów. Spotykamy się bardzo rzadko, a jak już to zawsze w gronie innych naszych znajomych, więc ostatnimi czasy nawet ze sobą nie rozmawialiśmy. Kolegów od butelki ja nie potrzebuję mieć Stwierdziłem, że skoro do tej pory uważałem Karola za mojego bardzo dobrego kolegę, to pora go zdegradować w moich oczach. Od tego momentu zacząłem już na Króla patrzeć jak na zwykłego znajomego. Oczywiście nie pomyśl sobie , że się tu na niego obraziłem. Nic z tych rzeczy. Po prostu przestałem uważać go za bardzo dobrego kolegę, a skoro tak to zacząłem go traktować jak resztę moich znajomych. Na mieście jak go spotykam czasami, to machnę mu część, albo odpiszę na Facebooku jak do mnie napiszę. Tylko tyle. Jak będzie chciał porozmawiać, to pogadamy, ale już nie w taki sam sposób jak kiedyś. Jak Karol będzie w przyszłości czegoś ode mnie potrzebował, to może się zdziwić, ponieważ ja nie pomagam każdemu znajomemu, który do mnie tylko napiszę w jakiejś sprawie. Musi ta osoba mieć dla mnie jakąś wartość, a w relacjach ze znajomymi czy obcymi mi ludźmi w pierwszej kolejności kieruję się tylko swoim prywatnym interesem, a nie interesem jakiegoś znajomego. On potraktował mnie jak zwykłego znajomego, to również i ja go teraz tak traktuje, zgodnie z prawem wzajemności. Nie palę mostów, ale wiem, że z czasem ta znajomość sama umrze śmiercią naturalną, tak jak umarło wiele innych w przeszłości. Czasem może się tak zdarzyć, że ludzie zaczną Cię inaczej traktować, niż kiedyś. Czym to może być spowodowane? Może być to spowodowane właśnie degradacją Twojej osoby w oczach twych przyjaciół, kolegów znajomych. Teraz już wiesz dlaczego nie zostałem zaproszony jako jedyny na wesele do kolegi? Właśnie z takich powodów. W czasach licealno-studenckich, głównie liczą się imprezki, jednak kiedy człowiek wkracza w dorosłość zaczyna coraz bardziej kalkulować, które znajomości mu się bardziej opłacają, a które już nie. Wszystko rozbija się o wartość, którą dajesz ludziom poprzez swoją osobę. W konsekwencji będziesz poświęcał więcej czasu dla osoby, która ma dużą wartość w Twoich oczach, niż dla osoby, które tę wartość ma niską. To logiczne. Za kolegę, przyjaciela, będziesz uważał więc osobę z dużą wartością dla Ciebie, a jakbyś usłyszał od osoby, która tak naprawdę jest ci obojętna, że jesteś czyimś przyjacielem, to prawdopodobnie spuściłbyś wtedy głowę i odburkną bezemocjonalnie: -No i vice-versa. Zrobiłbyś to, ponieważ nie czułbyś tej potrzeby emocjonalnej, aby to zrobić. Nie czułbyś potrzeby porozmawiania o tym. Powiedziałbyś to, ponieważ głupio byłoby Ci nic nie odpowiedzieć, kiedy osoba, którą znasz szmat czasu Ci się rozkleja. Nie czułbyś, że zadziałałoby między wami prawo wzajemności. Czemu? Ponieważ nie jesteście równi ze sobą w relacjach między wami. Ty masz w oczach swojego kolegi wyższą wartość, niż on ma w Twoich, a skoro tak, to patrzysz na niego innymi oczami, niż on na Ciebie, odczuwając za każdym razem inne emocje, niż on odczuwa. Takim to sposobem możesz być zapraszany na grille, imprezy, ogniska. Możesz bić że wszystkimi piony, śmiać się, odwalać jaja jak berety. Możesz pić wódkę z każdym i z każdym klepać się po plecach, ale kiedy przyjdzie temat jakiś poważniejszych rzeczy, to zostaniesz sam jak palec. Będziesz za każdym razem pomijany przy różnych okazjach, a nie zaproszenie Ciebie na wesele to będzie najmniejszy pikuś. Wtedy przekonasz się na własnej skórze jak ja kiedyś, że możesz imprezować z ludźmi, uważać kogoś za swojego przyjaciela, ale jeśli Twój przyjaciel będzie jechał za granicę na zarobek, to weźmie że sobą nie Ciebie, lecz kogoś zupełnie innego. Nikt dla Ciebie nie będzie miał czasu. Nikt w niczym Ci nie pomoże oraz nie wyświadczy Ci żadnej przysługi. Będziesz w życiu cały czas miał pod górkę, a nie o to chodzi. Gdybym był długonogą blondynką, ze zgrabnym tyłeczkiem i zgubiłbym w samochodzie Karola swój portfel, to on by kurwa szukał tego portfela przy pomocy Jackowskiego i jakby go znalazł, to przyniósłby go jeszcze tej samej nocy osobiście w zębach. Zrobiłby to, ponieważ jako blondynka miałbym już dla niego na starcie dużą wartość, dla której on by się poświęcił. Wszystko rozchodzi się o Twoją wartość jaką na przestrzeni lat zbudowałeś w oczach Twych przyjaciół, kolegów, znajomych. Wszystko rozchodzi się o to w jaki sposób zapisałeś swoją czystą kartę w oczach ludzi, którymi na co dzień się otaczasz. Wszystko rozchodzi się o wartość i szacunek. CHCESZ WIEDZIEĆ… JAK ZDOBYĆ SZACUNEK I ZBUDOWAĆ MOCNĄ WARTOŚĆ W OCZACH TWYCH PRZYJACIÓŁ, KOLEGÓW, ZNAJOMYCH? I U KAŻDEJ NOWO POZNANEJ OSOBY? Poruszam w powyższej książce bardzo szczegółowo to zagadnienie, a wszystko oparte jest na historiach z życia wziętych, które naprawdę bardzo mocno Tobą potrząsną i dadzą Ci do myślenia. Książka jest napisana właśnie w takim stylu jak ten blog. Jest to jedna wielka powieść z setkami historii, które będą Twoją instrukcją obsługi ludzi. Chcesz zapisać na przedsprzedaż? Masz jakieś pytania? Napisz na: damcidomyslenia@ Jak dałem Ci do myślenia i chcesz mnie w jakiś sposób wesprzeć, to możesz mi postawić “małą czarną”, bo lubie brunetki :):) Postaw mi – MAŁĄ CZARNĄ Wszystko idzie na rozwój tego bloga – serwer, domena, autoresponder oraz na moją motywację do pisania. Muszę przecież mieć dużo energii, żeby pisać obszerne blogi takie jak ten, a to oznacza, że mała czarna jest wskazana :):) A tak serio, to będzie mi bardzo miło, że ktoś mnie docenił zgodnie z prawem wzajemności :):) Po co mężczyznom męska przyjaźń. Artykuł ukazał się w „Ja My Oni” tom 26. „Mężczyzna: instrukcja obsługi zwłaszcza dla kobiet”. Poradnik dostępny w Polityce Cyfrowej i w naszym sklepie internetowym. *** Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego – z tą dewizą Atosa, Portosa, Aramisa i d’Artagnana z powieści Aleksandra Dumasa do dziś wielu mężczyzn się utożsamia. Dla jednych taka przyjaźń jest niedościgłym marzeniem, dla innych przekleństwem. Trzy oblicza przyjaźni Dr hab. Michał Herer z Instytutu Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego w książce „Pochwała przyjaźni” zauważa, że męska przyjaźń może przybrać co najmniej trzy formy. Po pierwsze, przyjaciel dla mężczyzny może być powiernikiem w sprawach miłosnych. Może towarzyszyć mu w kolejnych fazach związku i wspierać go w postępujących etapach rozczarowania. Przyjaciel jest wtedy świadkiem zarówno powstającej ekscytacji, jak i tym, który po wszystkim powie, że „nic się nie stało”, i wyciągnie na drinka. To rola najbardziej oczywista z możliwych, ograna przez popkulturę i dość nieskomplikowana (chyba że przyjaciel zakocha się w byłej dziewczynie przyjaciela i nie wie, jak mu o tym powiedzieć). Po drugie, przyjaciel dla mężczyzny może być – jak to określa Michał Herer – przyjacielem – jedynym. Relacja przyjaźni między mężczyznami może wtedy przybrać formę silnej więzi, opartej na idealizacji drugiej osoby, zazdrości o nią, lęku przed opuszczeniem, a nawet „ambiwalentnych uczuć oscylujących między bezgranicznym oddaniem a skrywaną niechęcią”. W relacji takiej jeden z mężczyzn może być bardziej uczniem, a drugi – mistrzem. Przy czym te pełnione przez obu mężczyzn role mogą ulegać, z czasem lub w zależności od aspektu życia, zamianie. Jeden bowiem może podziwiać drugiego za cechy, których sam nie ma, które są/stają się na jakimś etapie życia dla niego ważne. Taka przyjacielska relacja przypomina (neurotyczną) miłość, tyle że pozbawioną seksualnego pożądania. Po trzecie, przyjaźń między mężczyznami może być, o czym się relatywnie mało mówi, punktem wyjścia do stosowanej przez nich przemocy. Jak zauważa Herer – przyjaciel dla mężczyzny może być również współtowarzyszem-żołnierzem, a łączyć ich może wspólnota walki. W męskim stowarzyszeniu – czy to będzie uliczny gang, grupa kibiców czy oddział wojskowy – mężczyźni budują braterską przyjaźń i grupową tożsamość, która daje im poczucie własnej wartości i skuteczności. „Ta postać przyjaźni polega na uczestnictwie mężczyzny w grupie mężczyzn opartej na hierarchii i spajanej przez – zarówno kierowaną na zewnątrz, jak i do wewnątrz – przemoc”. Jest owa postać przyjaźni wspólnotą walki (zabijania), drużyną, grupą towarzyszy broni – doświadczeniem wręcz transhistorycznym i transkulturowym. Niemiecki badacz kultury Klaus Theweleit, autor „Męskich fantazji” poświęconych narodzinom faszyzmu, uważa wręcz, że agresja jest wpisana w niemal wszystkie męskie grupy i stowarzyszenia. Z kolei brytyjski socjolog Anthony Giddens, autor „Przemian intymności”, dodałby, że męskie zbiorowe działania często są oparte na rywalizacji np. sportowej. Sport bowiem jest współcześnie (w zasadzie jedyną) społecznie akceptowaną i chętnie wybieraną przez mężczyzn formą spędzania wolnego czasu z innymi mężczyznami. Jeden czy wielu Arystoteles powiedział: „Kto ma przyjaciół, ten nie ma przyjaciela”. Czyżby przewidział sytuację tych, którzy pomimo setek przyjaciół na Facebooku czują się niezrozumiani? Być może. Chodziło mu prawdopodobnie jednak o to, że istnieje jakaś optymalna liczba przyjaciół, jaką powinien mieć człowiek. Że nie chodzi o to, aby ich mieć jak najwięcej, że nie liczba, ale jakość się liczy. Współczesne badania są zgodne z tą intuicją. Niektóre mówią o tym, że kluczowe jest, aby mieć co najmniej jedną naprawdę bliską osobę, która człowieka akceptuje, rozumie i wspiera. I że to wystarcza. Jeśli połączymy tę intuicję z wcześniejszym spostrzeżeniem, że przyjaźń między mężczyznami może przybrać formę silnej więzi, której nie jest obca ani zazdrość o drugą osobę, ani bycie zaborczym, to okaże się, że mężczyźni zazdroszczą swoim przyjaciołom-mężczyznom… innych przyjaciół. W takiej neurotycznej wersji przyjaźni – podszytej lękiem przed opuszczeniem i niskim poczuciem własnej wartości – mężczyzna może mieć pretensje do swojego przyjaciela, że „on mu już nie wystarcza”, robić przyjacielowi wymówki, obrażać się, miotać. Psychiatra i psychoterapeutka Magdalena Namysłowska w rozmowie opublikowanej w książce „Po prostu przyjaźń” Hanny Rydlewskiej zauważa, że w niektórych przyjaźniach osoby są zazdrosne, jeśli przyjaciel zaprzyjaźni się z kimś innym. Ludzie traktują to wydarzenie jako porażkę. Zastanawiają się, w czym są gorsi od tej innej osoby, że ich przyjaciel znalazł nowy obiekt fascynacji, zainteresowania. Ludzie reagują wtedy bardzo emocjonalnie. „Niektóre przyjaźnie są zbyt hermetyczne, mamy w nich pragnienie wyłączności, wygórowane oczekiwania wobec przyjaciela” – mówi dr Magdalena Namysłowska. Tym wygórowanym oczekiwaniom i idealizacji, oczywiście, niewiele osób jest w stanie sprostać. Co ciekawe, psychiatra uważa, że zazdrość o przyjaciela czasem działa ożywczo. Jest bowiem impulsem do zmiany siebie (sposobów reagowania, oczekiwań, sposobu komunikowania się, zainteresowań), a potem – do zmiany swojego podejścia do relacji z innymi ludźmi w ogóle. Jeśli przyjaciele wyjaśnią sobie nawzajem swoje intencje i potrzeby, obawy i lęki, ich relacja może się odrodzić na nieco innych zasadach. Zostanie odidealizowana i stanie się mniej męcząca i duszna. „Przełamanie kryzysu w fantastyczny sposób zbliża przyjaciół” – mówi. O ile więc zazdrość o przyjaciela i jego relacje z innymi przyjaciółmi mogą okazać się doświadczeniem pożytecznym, o tyle zawiść w przyjaźni jest jednoznacznie destrukcyjna. A czego zawiszczą sobie mężczyźni? Mówiąc bardzo stereotypowo (ale nie mijając się zanadto z prawdą) – powodzenia u kobiety lub kobiet w ogóle, zarobków, ciekawej pracy, dobrego samochodu, większego mieszkania, ładniejszego domu, wysportowanej sylwetki, modnych gadżetów. Ta lista jest, niestety, długa i uzależniona od osobistych pól zainteresowania i deficytów na ich tle. Sprowadza się jednak do jednej, silnej i zawstydzającej reakcji, że oto nagle życzy się źle komuś, kogo przecież się lubi. Robi się tak dlatego, że już dłużej nie da się znieść domniemanego szczęścia przyjaciela zestawionego z własnym dojmującym brakiem. Magdalena Namysłowska w takich sytuacjach radzi, aby zadać sobie następujące pytania: „Co się takiego we mnie dzieje, że moje uczucia przybierają taką siłę? Dlaczego mam ochotę pozbawić drugą osobę szczęścia? Czemu chcę zmącić jej spokój? Dlaczego gryzą mnie jej osiągnięcia? Czego właściwie brakuje mi w życiu?”. Być może znalezienie odpowiedzi na te pytania przywróci nam nieco spokoju i sprawi, że nasza przyjaźń ocaleje lub nawet się wzmocni. Unikatowe poczucie „my” O przyjaźń warto dbać, bo jest niezbędna dla naszego funkcjonowania – nie tylko w skali jednostki, ale wręcz całego gatunku. Zdolność do zawierania przyjaźni i – szerzej – do współpracy jest bowiem kwintesencją bycia człowiekiem. Uważa tak amerykański psycholog rozwojowy Michael Tomasello, dyrektor Instytutu Antropologii Ewolucyjnej im. Maxa Plancka w Lipsku. W swoich wykładach, zebranych w książce „Dlaczego współpracujemy”, przekonuje, że ludzie kooperują ze sobą w wyjątkowy sposób, bazując w tym procesie na tzw. dzielonej intencjonalności. Polega ona na umiejętności tworzenia z innymi wspólnych intencji, angażowania się we wspólne przedsięwzięcia, odczuwania zobowiązania wobec bliskich. Eksperymenty prowadzone przez Michaela Tomasella i jego zespół wykazały, że już 18-miesięczne dzieci są zdolne do wytworzenia z dorosłym-eksperymentatorem poczucia dzielonej intencjonalności. Na początku badania dziecko obserwuje biernie, jak dorosły wkłada plik gazet do szafki. Następnie dorosły podchodzi do szafki z kolejnym plikiem gazet i ma trudności z jej otwarciem. Wtedy zwykle dziecko pomaga dorosłemu otworzyć szafkę. W kolejnym kroku dziecko, gdy tylko widzi zbliżającego się dorosłego z plikiem gazet, antycypuje, co się stanie dalej, i samo otwiera drzwi szafki, aby dorosły włożył do niej niesione przez siebie gazety. Niektóre dzieci wręcz komunikują dorosłemu, że „gazety powinny iść tam”, przez wskazanie palcem szafki. Trzy próby wystarczą, aby wytworzyć u 18-miesięcznych dzieci oczekiwanie odnośnie do zachowania drugiej osoby, dzieloną intencjonalność i poczucie „my”. Dziecko uczy się, że ta sytuacja tak działa, w ten sposób to robimy (gazety wkładamy do szafki). Poczucie dzielonej intencjonalności, poczucie „my”, wytwarza się oczywiście również w relacji przyjacielskiej. W takiej relacji tworzą się oczekiwania wobec drugiej strony (mój przyjaciel nie będzie mnie oceniał), nasze prawa (mam prawo do swojego zdania, nie musimy się zawsze ze sobą zgadzać) i obowiązki (nawet jeśli wolę tego dnia robić co innego, gdy przyjaciel prosi mnie o przysługę, pomogę mu). Relacja przyjacielska to doświadczenie unikatowe – ludzkie. Zwłaszcza jeśli nasz przyjaciel nie jest jednocześnie naszym krewnym. Jak bowiem podkreśla Michael Tomasello, jakiekolwiek przykłady kooperacji wśród naczelnych różne od człowieka, są prawdopodobnie oparte na pokrewieństwie albo bezpośredniej wzajemności. Do niedawna sądzono, że szympansy zachowują się czasami tak, jakby kierowały się poczuciem „my” i wytwarzały dzieloną intencjonalność. Badacze obserwowali, jak szympansy polują grupą na gerezy rude w lasach Parku Narodowego Tai na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Wydawało się, że każdy samiec z grupy ma przydzieloną rolę i wie, kto z pozostałych jaką rolę pełni w grupie i co zrobi podczas polowania (jeden samiec inicjuje pościg za gerezą, inny zachodzi ją z boku, inny dobija). Badacze sądzili, że polujące szympansy mają wspólny cel i skoordynowany podział pracy. Jednak wnikliwsze obserwacje sugerują, że raczej projektowali oni na zwierzęta intencjonalność, niż faktycznie znaleźli na nią dowody. Michael Tomasello uważa, że szympansy polujące na gerezy rude robią to spontanicznie (nie umawiają się między sobą, który z nich i kiedy pierwszy zaatakuje), angażują się w aktywność grupy w trybie „ja”, a nie „my” – podobnie jak polujące grupowo lwy czy wilki. Nie ma w tym zachowaniu ani sensownego podziału pracy, ani poczucia „my” (po wszystkim zdobywca gerezy rudej z ociąganiem dzieli się nią ze współtowarzyszami). Ludzie są przystosowani, jak żaden inny gatunek, pod względem poznawczym, emocjonalnym, ale również fizjologicznym do współpracy między sobą. Badacze zwrócili uwagę na fakt, że u człowieka widoczna część twardówki (potocznie zwana białkiem oka) jest zdecydowanie większa niż u pozostałych ponad 200 gatunków naczelnych, które mają ciemne oczy z mało zauważalną twardówką. To sprawia, że łatwiej jest innym zaobserwować, na co patrzymy. Aby to zrobić, trzeba koncentrować się na ruchu samych oczu, a nie całej głowy. Badania wykazały, że w podążaniu za czyimś spojrzeniem szympansy polegają niemal wyłącznie na położeniu głowy (śledziły ruch głowy eksperymentatora, nawet jeśli miał on zamknięte oczy). Natomiast dzieci koncentrują się niemal wyłącznie na oczach (śledziły ruch oczu badacza, nawet jeśli w ogóle nie ruszał głową). Uznano tę obserwację za jeszcze jedno świadectwo tego, że człowiek wyewoluował w grupach raczej nastawionych na współpracę niż rywalizację. Zjawisko to nazwano hipotezą kooperatywnego oka. Jak więc zdobyć przyjaciela Skoro jako gatunek jesteśmy tak wyjątkowo przystosowani do odczytywania intencji innych ludzi i tworzenia z nimi poczucia „my”, dlaczego dla tak wielu z nas oczekiwania, prawa i obowiązki wynikające z relacji przyjacielskiej są tak nieczytelne? Dlaczego tak trudno jest nam się z kimś zaprzyjaźnić? Dlaczego dla wielu z nas posiadanie przyjaciela i bycie dla kogoś przyjacielem jest wręcz niedościgłym marzeniem? W sztuce zawierania i podtrzymywania przyjaźni, pomimo prawie 200 tys. lat ćwiczeń, wciąż potrzebujemy łopatologicznych instrukcji. Dostarcza ich z powodzeniem Andrew Matthews – autor wielu poradników dotyczących szczęścia i rysownik, którego książki przetłumaczono na 42 języki. W książce „Bądź przyjacielem i żyj wśród przyjaciół” podpowiada, jak zjednać sobie kompanów: „Ludzie, którzy nie obarczają innych winą za swój los, na ogół łatwiej zawierają przyjaźnie. Jeśli zaproszę cię na kolację i przez cały wieczór będę oskarżał rodzinę, szefa, sąsiadów – i ciebie – za to, że mi się nie wiedzie, nie będziesz czekać z zapartym tchem na nasze następne spotkanie, prawda? Postanawiasz spędzić ze mną czas w nadziei, że moje towarzystwo uczyni twoje życie pełniejszym i przyjemniejszym, że ze mną poczujesz się dobrze”. Puentuje tak: „Kiedy następnym razem przyjdzie ci ochota ponarzekać, zadaj sobie pytanie: Czemu ktoś miałby tego słuchać?”. Wspomina również swoją znajomą: „Ilekroć do niej zadzwonię – skarży się, że ...nigdy do niej nie dzwonię. Zgadnijcie, czemu do niej nie dzwonię”. Spostrzeżenia Andrew Matthewsa potwierdzają liczne badania, które mówią o tym, że to osoby pełne energii, szczęśliwe i entuzjastyczne mają wielu przyjaciół. Ludziom po prostu chce się z nimi przyjaźnić, aby choć trochę ich radości życia spłynęło i na nich. Andrew Matthews na swój lekki i dowcipny sposób mówi jeszcze o jednym ważnym aspekcie przyjaźni – o tym, że nie istnieje coś takiego jak przyjaźń za wszelką cenę (nawet z kimś roześmianym od ucha do ucha). Pisze tak: „Kiedy wiemy, czego oczekujemy od przyjaźni, nasze oczekiwania są rozsądne, wówczas jesteśmy mniej narażeni na rozczarowanie. Z przyjaciółmi możesz być szczery. Na przyjaciół możesz liczyć. Możesz się przed nimi otworzyć. To wszystko prawda. Ale każda przyjaźń ma swoje granice. Jakie? Ludzie lubią być użyteczni, ale nie znoszą być wykorzystywani. Czyli: wykorzystywanie. Druga rzecz: znieważanie. To, że jesteś z kimś blisko, nie znaczy, że możesz go obrażać. Przyjaźń wymaga wrażliwości i taktu”. Współcześnie przyjaźnienie się jest dla ludzi wyzwaniem. Bardzo chcielibyśmy się przed kimś otworzyć, ale nie akceptujemy ryzyka zranienia. Mówimy dużo o zaufaniu, ale chcemy kontrolować każdy aspekt naszego życia. Oczekujemy, że przyjaźń będzie przenosiła góry, a nie chce nam się z chorym przyjacielem pojechać do lekarza. Dla Michaela Tomasello ci, którzy w czasach prehistorycznych nie pasowali do kooperującej wspólnoty homo sapiens, byli agresywni, zachłanni i egoistyczni. I zostali oni wytrzebieni przez dążącą do kooperacji egalitarną społeczność łowców-zbieraczy. Wydaje się, że współcześnie pod pozorami megaotwartości i przyjazności ludzie skrywają na powrót agresję, zachłanność i egoizm. Nie zostały więc one całkowicie wytrzebione. Więc może teza o tym, że ludzie są stworzeni do kooperacji, jest pobożnym życzeniem pogodnego antropologa? A hasło „jeden za wszystkich…” podyktowała tylko literacka wyobraźnia?

co oznacza jak mężczyzną proponuje przyjaźń